Lechia Gdańsk kończy zgrupowanie. Uraz stopera
Lechia Gdańsk kończy zgrupowanie w Turcji. Biało-Zieloni rozegrali w czwartkowy poranek ostatni sparing – zremisowali 1:1 z Mladostem. Jedynego gola dla gdańszczan zdobył Camilo Mena, który jest w świetnej formie w okresie przygotowawczym. Łącznie w sparingach trzy razy wpisał się na listę strzelców. Zespół Johna Carvera wraca do Gdańska i odbędzie ostatni mikrocykl przed meczem z Lechem Poznań. Kilka dni temu pisaliśmy o tym, że Mena w formie może być atutem zespołu i to zdanie podtrzymujemy.
Lechiści niestety nie uniknęli urazów podczas zgrupowania. Drobne problemy zdrowotne miał Michał Głogowski, ale on już trenuje i był w kadrze na ostatni sparing. Zabrakło Maksyma Diaczuka, który jak się dowiedzieliśmy nabawił się kontuzji barku. To wykluczyło go z trzech sparingów. Zagrał tylko w pierwszej grze kontrolnej, 45 minut. Mówimy o podstawowym stoperze Lechii jesienią, wypożyczonym z Dynama Kijów. Na pewno nie będzie do dyspozycji sztabu w Poznaniu, być może też w kolejnych kilku meczach, bo przerwa ma potrwać około 2-3 tygodnie. Tutaj wiele zależy pewnie od tempa rehabilitacji.

Lechia zakontraktowała w środę młodego stopera Indrita Mavraja, co miało związek z urazem Diaczuka. Trudno jednak spodziewać się tego, że Kosowianin wskoczy do pierwszego składu. Na dziś wiele wskazuje na to, że partnerem Mateja Rodina na środku obrony będzie w pierwszym meczu inny Kosowianin Bujar Pllana.
Mecz Lech Poznań – Lechia Gdańsk w sobotę 31 stycznia o 20.15. Z Lechem nie zagra też pauzujący za kartki kapitan Lechii – Rifet Kapić.










