Legia Warszawa jest zadowolona z kształtu drugiej linii?
Decyzja w sprawie wzmocnienia bramki i napadu w bieżącym oknie została przez Wojskowych podjęta błyskawicznie. Rywalizację między słupkami ma zwiększyć Otto Hindrich, za którego Legia Warszawa zapłaciła około 600 tysięcy euro. Nowego środkowego napastnika przy Łazienkowskiej dalej nie ujrzano, ale klub kontynuuje analizowanie rynku transferowego, tak by wybrać odpowiedniego piłkarza.
Do tego w mediach informowano, że biorąc pod uwagę odejście Marco Burcha, jak i potrzeby związane z taktyką Marka Papszuna, klub może nie wykluczać zakontraktowania nowego środkowego defensora. Pojawiają się zatem doniesienia co do każdej formacji poza drugą linią. W kontekście pomocy Wojskowi mają być usatysfakcjonowani aktualnym składem i stąd też decyzja o szybkiej rezygnacji z Claude’a Goncalvesa – informuje Piotr Kamieniecki z TVP Sport.
Dziennikarz twierdzi, że podczas przygotowań do rundy wiosennej szczególnie wyróżnia się Kacper Urbański. Przy pozyskiwaniu go z Bolonii wiązano z nim wielkie nadzieje i jeśli zdoła on utrzymać aktualną formę, to wkrótce kibice powinni oglądać jego najlepszą wersję. Drugą linię Legii Warszawa uzupełnia Damian Szymański, Henrique Arreiol, Rafał Augustyniak, Juergen Elitim i Bartosz Kapustka. Do tego dalej w zespole jest wystawiony na listę transferową Claude Goncalves.
Wojskowi na inaugurację rundy wiosennej Ekstraklasy zmierzą się u siebie z Koroną Kielce.










