Legia wierzy w Rajovicia
W zeszłorocznym letnim okienku transferowym najdroższym transferem Wojskowych był Mileta Rajović. Legioniści wykupili go z Watfordu za rekordową wówczas sumę, płacąc aż trzy miliony euro. 26-latek miał idealnie wpasować się do systemu Edwarda Iordanescu, który preferuje posiadanie wysokiego i silnego fizycznie snajpera. Duńczyk zawodził jednak pod każdym względem – zarówno jeśli mowa o wykończeniu, jak i właśnie „brudnej robocie”.
Przegrywał pojedynki z rywalami, nie wygrywał główek, nie był opcją do gry na ścianę. Można było mieć do niego zastrzeżenia przy każdym względzie, ale głównym był właśnie brak bramek. Rajović marnował masę dogodnych okazji, często stuprocentowych. Wyglądał w pewnym momencie jak zawodnik totalnie pozbawiony pewności siebie. Marek Papszun wierzy, że uda mu się odbudować 26-latka – szczególnie, że ten na treningach miewa niezłe zagrania.
— Legioniści nadal muszą pracować nad wykończeniem. Papszun wierzy, że Mileta Rajovic zacznie trafiać do siatki. Na treningach Duńczyk ma fajne momenty. Natomiast w meczach ewidentnie mu nie wychodzi, ale w klubie cały czas jest przekonanie, że jest to napastnik, który może regularnie strzelać gole – stwierdził Marcin Szymczyk, dziennikarz Legia.net, w rozmowie z Sportowym Dziennikiem.
Do tej pory w tym sezonie Mileta Rajović zagrał w 28 meczach, w których strzelił siedem goli. Jego umowa z Legią Warszawa obowiązuje do końca 2029 roku.

![FC Porto wraca do gry w Lidze Europy. Gdzie i kiedy oglądać mecz? [TRANSMISJA]](https://daf17zziboaju.cloudfront.net/wp-content/uploads/2025/12/23073925/20251218_zsp_l192_082-390x260.jpg)








