Kamil Piątkowski wyjaśnia wybór Legii Warszawa
Po opuszczeniu Rakowa Częstochowa latem 2021 roku, Kamil Piątkowski grał w Salzburgu, KAA Gent, Granadzie czy tureckiej Kasimpasie. Jeszcze krótko przed podpisaniem umowy z Legią Warszawa, był on podstawowym stoperem reprezentacji Polski. Michał Probierz mu zaufał i na listopadowym oraz marcowym zgrupowaniu uczynił z niego zawodnika wyjściowego składu. Rzadko się zdarza, by reprezentant kraju w sile wieku wracał do Ekstraklasy – na początku okienka pewnie mało kto w przypadku Piątkowskiego zakładałby taki scenariusz.
W rozmowie z TVP Sport wyjaśnił on, że jego przedstawiciele toczyli rozmowy między innymi właśnie z KAA Gent. Miał także tematy z Serie A, w tym choćby Cagliari czy Cremonese. Do tego podkreślił, ze dostał ofertę z francuskiej Tuluzy. Mimo to zdecydował się na Legię Warszawa.
– Na pewno nie lekceważyłem naszej ligi, bo poziom w Polsce poszybował w górę. Co chwilę widzimy solidne transfery do klubów, ale też ruchy wychodzące do bogatszych lig. W tym sezonie zwiększyła się pula drużyn występujących w europejskich pucharach. Dodatkowo regularnie z dobrej strony pokazujemy się w Lidze Konferencji i zdobywamy tam punkty do rankingu – zaczął Kamil Piątkowski, zapytany przez Piotra Kamienieckiego o powody wyboru akurat Wojskowych.
— Jeżeli jesteś Polakiem i słyszysz o opcji z Legii, to trudno przejść koło tego obojętnie. To największy klub w kraju, który rozbudza wyobraźnię. Byłem chętny na przenosiny do Warszawy. Dziś jesteśmy w trudnej sytuacji, której pewnie nikt nie spodziewał się na początku sezonu. Pojawiłem się tu, bo jasno znałem cele, założenia i projekt. Chciałem i chcę wygrywać. Wiem, że to będzie się działo – kontynuował 25-letni stoper.
Czytaj też: Piłkarz Legii ocenił współpracę z Markiem Papszunem. „Jasny przekaz”










