Widzew liczy na Osmana Bukariego
Widzew Łódź pręży muskuły na rynku transferowym. W zimowym okienku ekipę Igora Jovicevicia wzmocnił m.in. Lukas Lerager i Bartłomiej Drągowski. Najgłośniej było jednak o transferze Osmana Bukariego. Reprezentant Ghany stał się najdroższym piłkarzem w historii PKO BP Ekstraklasy. Według nieoficjalnych informacji skrzydłowy kosztował Widzew ponad pięć milionów euro.
Dariusz Adamczuk przyznał, że zwrócił uwagę na byłego piłkarza Austin FC, gdy pracował w Pogoni Szczecin. Zdradził też, jakie są oczekiwania Widzewa wobec 27-latka.
– Oglądaliśmy na żywo jeszcze w Trencinie. Widowiskowy chłopak, który wtedy był nieosiągalny nie tylko dla Pogoni, ale i innych klubów w Polsce. Z Trencina poszedł do Belgii, potem do Francji i Serbii, grał w Lidze Mistrzów. Jego karierę śledziliśmy, aż nadarzyła się okazja, by go wziąć. I z niej skorzystaliśmy. […] Liczymy u niego na wygrywanie pojedynków, małą grę, no i atakowanie przestrzeni, bo jest bardzo szybki. Wszystkie aspekty braliśmy pod uwagę. Oczywiście na końcu to trener decydował, że chce takiego zawodnika – powiedział dyrektor sportowy klubu w rozmowie z „Przeglądem Sportowym Onet”.
– Trudne okazały się negocjacje z jego klubem. Omawialiśmy punkt po punkcie — zatrzymujemy się, czy idziemy dalej? Nie ułatwiało tego siedem godzin różnicy, nieraz rozmowy zaczynaliśmy o północy. Miałem jakieś doświadczenie, bo w podobnych godzinach rozmawialiśmy przy sprzedawaniu Buksy czy Kowalczyka do MLS – dodał.











