Vinicius powiedział to wprost
Vinicius był jednym z bohaterów wtorkowego meczu z AS Monaco. Brazylijczyk strzelił gola i zaliczył aż trzy asysty. Real Madryt pokonał rywala 6:1, a skrzydłowy został uznany za MVP tego spotkania. Tym samym 25-latek podniósł się po trudnych wydarzeniach. Po zwolnieniu Xabiego Alonso kibice Realu byli wściekli. Podczas meczu z Levante wygwizdali piłkarzy „Królewskich”. Dostało się m.in. Viniciusowi.
Część sympatyków Los Blancos wygwizdała reprezentanta Brazylii także podczas starcia fazy ligowej Ligi Mistrzów. Na antenie Movistar+ Vinicius przyznał otwarcie, że reakcja kibiców miała wpływ na jego grę. Zabrał też głos ws. swojej przyszłości.
– Granie w największym klubie świata jest bardzo trudne, wymagania są niezwykle wysokie. Ja też jestem człowiekiem. Nie chcę być wygwizdywany na własnym boisku, gdzie czuję się bardzo dobrze. W ostatnich kilku meczach nie czułem się komfortowo, ponieważ byłem wygwizdywany za każdym razem, gdy popełniłem błąd. Znam swój potencjał, wiem, jak daleko mogę zajść. Jestem tutaj, aby stale się doskonalić i zawsze walczyć dla tego klubu – powiedziała gwiazda Realu cytowana przez dziennik „Marca”.
– Nie zawsze będę w najlepszej formie, ale zawsze daję z siebie wszystko. Jeśli innym brakuje bramek, staram się asystować. Jeśli muszę bronić, staram się bronić. Mam jeszcze rok kontraktu. Ufam prezesowi, on ufa mi. Nie ma pośpiechu – dodał Vinicius.

Czytaj też:
Albacete reaguje na rasistowskie ataki i okrzyki w kierunku Viniciusa
Arsenal wciąż bez porażki, Real zgniótł rywala! Liga Mistrzów wróciła! [TABELA]










