„Pietuszewski wybrał najlepiej jak mógł”
Zakładano, że skala talentu 17-letniego skrzydłowego pozwoli uzyskać z jego sprzedaży rekordową jak na warunki Ekstraklasy sumę. Ostatecznie rekordu nie pobito, bo wraz z bonusami Oskar Pietuszewski kosztował Porto 10 milionów euro. Gdy pojawił się oficjalny komunikat w tej sprawie, to niektórzy obserwatorzy Ekstraklasy narzekali na kwotę uzyskaną przez Jagiellonię Białystok. Mariusz Stępiński z Korony Kielce ma w tej sprawie zupełnie inną optykę.
— Kto narzeka na kwotę uzyskaną ze sprzedaży Oskara Pietuszewskiego musi sobie lodu na głowę położyć. Druga sprawa jest taka, że inne zainteresowane kluby – jak Atletico czy Real Betis – nie byłyby tak dobrą drogą dla zawodnika. Porto to jest mimo wszystko inna liga, częstsza gra w ataku pozycyjnym, wiele meczów wygrywa po 3:0 – przy takich wynikach trener szybciej wpuszcza rezerwowych. To inna sytuacja, niż gdyby było przykładowo 1:1 z lidze hiszpańskiej. Dlatego uważam, że jeśli miał te trzy oferty, to wybrał najlepiej. Ja mu bardzo kibicuję. Podejrzewam, że finansowo takie Atletico mogło dać mu i Jagiellonii więcej, ale fajnie, że podjął taką chłodną i zdrową decyzję. Gratulacje też dla jego otoczenia – mówił środkowy napastnik w Meczykach.
Oskar Pietuszewski zadebiutował już w Porto. Wszedł z ławki w niedzielnym meczu z Guimaraes przy bezbramkowym remisie i okazał się kluczowy. Wywalczył rzut karny, który został zamieniony na bramkę. Ostatecznie jego zespół wygrał 1:0.











