Widzew Łódź będzie miał trzech bramkarzy
Przetasowania w RTS-ie na pozycji bramkarza wraz z transferem Bartłomieja Drągowskiego mają finalnie dobiec końca. W ten sezon Widzew Łódź wszedł z Rafałem Gikiewiczem między słupkami – potem zastąpił go młody Maciej Kikolski, a następnie sprowadzony wraz z biegiem letniego okienka Veljko Ilić. Żaden z nich nie prezentował wymaganego poziomu, wobec czego klub w bieżącym oknie znów wrócił na rynek bramkarzy. Pozyskał właśnie reprezentanta Polski, który ma zostać niekwestionowaną „jedynką”.
Spekulowano, że skoro doszło do kolejnego wielkiego transferu w bramce, to prawdopodobnie jeden z pozostałych bramkarzy odejdzie. Wielu zakładało, że będzie to Maciej Kikolski, jako że mówimy o młodym polskim golkiperze, który potrzebuje regularnej gry do podtrzymania tempa rozwoju. Wypożyczenia nie są mu obce, jako że będąc w Legii Warszawa był posyłany do Pogoni Siedlce, GKS-u Tychy, czy Radomiaka Radom. Niektórzy łączyli go chociażby z Wisłą Kraków.
Tymczasem Igor Jovićević jasno przedstawił sprawę w tym kontekście. Rozmawiał zarówno z Kikolskim jak i Iliciem i ich podejście jest takie, że zostają w zespole i walczą o minuty.
Maciej Kikolski zostaje w Widzewie
– Rozmawiałem z Veljko i „Kiko”. Oni chcą walczyć o miejsce w składzie i wywierać mocną presję na Drągowskim. Dzięki temu sami będą coraz lepsi. Bardzo spodobało mi się takie podejście. Co do minut w drugim zespole, porozmawiam z trenerem bramkarzy, opracujemy jakąś strategię i zobaczymy, jak rozwinie się sytuacja. W piłce często pojawiają się kartki i kontuzje… Teraz wejdziemy w kluczowy moment sezonu. Nie możemy mieć jednego świetnego bramkarza. Każdy mecz będzie finałem i mi zależy na trójce zawodników o podobnych umiejętnościach – mówił chorwacki szkoleniowiec w rozmowie z TVP Sport.
Widzew Łódź zakończył rundę jesienną Ekstraklasy na piętnastym miejscu tabeli, z dwudziestoma punktami na koncie. Rundę wiosenną drużyna Igora Jovićevicia rozpocznie od meczu przed własną publicznością z Jagiellonią Białystok. Następnie zmierzy się na wyjeździe z GKS-em Katowice. Z „Gieksą” RTS zmierzy się także w marcu w ćwierćfinale Pucharu Polski.











