Piątkowski zostaje w Legii
Gdy w letnim okienku transferowym Kamil Piątkowski odchodził z Salzburga, zainteresowanie przejawiało wiele zagranicznych ekip. Grany był między innymi temat Getafe, KAA Gent, Cremonese czy Cagliari. Ostatecznie jednak z jakichś względów poszczególne opcje się wykruszyły, a sam zawodnik zdecydował się wrócić do Polski i dołączyć do Legii Warszawa. Podpisał aż czteroletnią umowę z misją przywrócenia legionistów na odpowiednie miejsce.
Po zaledwie sześciu miesiącach ponownie zaczęto spekulować na temat przyszłości 25-latka, jako że rzekomo znów miał on się znaleźć na celowniku Feyenoordu. TVP Sport zapytało Kamila Piątkowskiego o te plotki. – Lata temu był temat moich przenosin do Feyenoordu, rozmawialiśmy nawet z Holendrami. Zakładam, że w klubie wciąż pamiętane jest moje nazwisko i pojawia, przewija się ono na różnych listach. Nie słyszałem teraz o żadnej konkretnej sytuacji. Zakładam, że to jakiś temat wyrwany obecnie z kontekstu – mówił ośmiokrotny reprezentant Polski.
Przyznał on następnie, że nie rozważa opuszczania Łazienkowskiej. – Na pewno nie zamierzam odchodzić z Legii. Czuję się w klubie bardzo dobrze, a trenerem został Marek Papszun, z którym znam się z przeszłości. Dobrze znam jego taktykę i nie zamierzam żegnać się z klubem. Jesteśmy w takim, a nie innym momencie, ale wierzę, że możemy tu bardzo dużo osiągnąć – kontynuował Kamil Piątkowski.










