Arka Gdynia szuka wzmocnień
Bieżące okienko transferowe zaczęło się w przypadku zespołu Dawida Szwargi od zakontraktowania 30-letniego łotewskiego napastnika, Vladislavsa Gutkovskisa. Następnie klub rozpoczął negocjacje w sprawie transferów do linii obrony. Tutaj priorytetem, już od dłuższego czasu, jest Ariel Mosór z Rakowa Częstochowa. Nie jest to jednak prosta operacja, bo ze względu na odejście Marka Papszuna i przybycie Łukasza Tomczyka, rola młodego stopera w Medalikach może się zmienić. Stąd Arka Gdynia dopięła także transfer innego defensora.
Niedawno ogłoszone zostało zakontraktowanie 26-letniego Serafina Szoty ze Śląska Wrocław. Ruch ten zaskoczył wielu, bo choć mowa o zawodniku doskonale znanym z występów na polskich boiskach, to jednocześnie Szota znajdował się ostatnio w dołku. Jego odejście z wrocławskiej ekipy zostało przyjęte z entuzjazmem przez sporą część kibiców – choć dużą rolę odegrało tu także jego wysokie wynagrodzenie, z którego chciał uwolnić się klub.
Mimo sfinalizowania transferu Serafina Szoty, Arka Gdynia nie zapomina o Arielu Mosórze. Wojciech Pertkiewicz, prezes beniaminka, wprost przyznał na antenie Kanału Sportowego, że wkrótce odbędzie spotkanie w sprawie młodego stopera z prezesem Rakowa Częstochowa. Do tego podkreślił on, że sondowana była możliwość zakontraktowania pomocnika. W kontekście skrzydła ceni się formą Oskara Kubiaka.
— Szota jest z nami. Chcemy jeszcze jednego stopera – rozmawiamy o Mosórze, zaraz widzę się z Wojtkiem Cyganem w tej sprawie. Myśleliśmy o środku pola – ale to nie jest „must be”. Skrzydłowy – dobrze wygląda Oskar Kubiak – mówił Pertkiewicz w rozmowie z Adamem Sławińskim w KS.










