Arka Gdynia ma decyzję do podjęcia
Damian Węglarz dołączył do Arkowców latem zeszłego roku w ramach transferu bez kwoty odstępnego z Chrobrego Głogów. Choć w pierwszych kolejkach poprzedniej kampanii był rezerwowym, to już w końcówce sierpnia wskoczył między słupki i tego miejsca nie oddał. W tym sezonie zagrał 100% możliwych do zagrania minut w lidze, zbierając zazwyczaj solidne recenzje gry.
Jego kontrakt obowiązuje do końca czerwca, zatem wszedł w ostatnie sześć miesięcy umowy. W związku z tym może on negocjować z innymi zespołami, a nawet podpisać z nimi kontrakt, który zacznie obowiązywać po zakończeniu tej kampanii. Póki co jednak niczego takiego nie zrobił i nie zamierza: jego priorytetem jest bowiem pozostanie w Arce Gdynia, o czym jasno powiedział w rozmowie z serwisem Trojmiasto.pl.
— Nigdzie nic nie podpisałem. Nie mógłbym nawet czegoś takiego zrobić, bo czułbym się z tym niekomfortowo. Jeśli ktoś z kibiców w tym względzie miałby pytania, gdy pojawiły się jakieś plotki, to zawsze najlepiej, aby z tym „uderzył” do mnie. Ja zawsze mówię szczerze, jak sprawa wygląda. Na ten moment nie było rozmów z władzami Arki, nikt się ze mną nie kontaktował. Ze swoim menedżerem jestem tak umówiony, że jakieś telefony, zapytania, na chwilę obecną mnie nie interesują – mówił 29-latek.
— Ja jestem zadowolony z tego, jak klub tutaj funkcjonuje, jak ja się tutaj wprowadziłem. Też kibice często do mnie piszą w wiadomościach prywatnych i wspierają, doceniają tę pracę, którą wykonuję. To jest dla mnie naprawdę bardzo cenne. Moja wola jest taka, aby zostać w Arce na dłużej. Jak będzie, to zobaczymy, bo wiadomo, że ja mogę mówić jedno, ale to do zarządu klubu należy ostateczna decyzja – kontynuował Damian Węglarz.











