Rybus wrócił do Polski
Po kilku latach przerwy Maciej Rybus ponownie zagrał w ojczyźnie, ale nie miało to charakteru profesjonalnego. Były reprezentant Polski bierze udział w charytatywnym turnieju „Gwiazdy na Gwiazdkę”, który w sobotę odbywa się w Łowiczu.
36-latek mógł mieć lekkie obawy, jeśli chodzi o pokazanie się przed polską publiką po tym, jak postanowił kontynuować karierę w Rosji. Okazało się zupełnie inaczej – podczas wyczytywania nazwisk uczestników przez spikera, zebrani w hali zareagowali gromkimi brawami.
Rybus o swojej aktualnej sytuacji
W rozmowie z Dominikiem Piechotą były reprezentant Polski podziękował za to przywitanie. – Fajnie jest wrócić po 6-7 latach. Dobrze zostałem przyjęty, za co dziękuję kibicom, choć wiadomo, jak mogłoby to wyglądać. Jestem u siebie, mam nadzieję, że ludzie też docenili to, że przyjechałem – powiedział.
Rybus zdradził również, jak wygląda jego obecna sytuacja. – Jestem nieźle zardzewiały. 5 miesięcy w ogóle nie miałem kontaktu z piłką, miałem operację na przepuklinę i długo do siebie dochodziłem. Jakieś lekkie treningi były. Nie pamiętam kiedy ostatni raz grałem na hali. Do zawodowej piłki już nie wrócę, może niższe ligi – dodał.
W ostatnim czasie Rybus grał w amatorskiej Medialidze, która zupełnie różni się od zawodowej piłki nożnej. Sam 36-latek zdradził, że brakowało mu „normalnej” gry. – Medialiga to inny format. Gra się 2×25 minut, ale są różne, inne zasady. Tego mi brakowało – stwierdził.










