Łukasz Tomczyk opowiedział o pierwszych dniach w Rakowie
Łukasz Tomczyk ma przed sobą trudne zadanie. Wiosną Raków Częstochowa będzie grał na trzech frontach. Oprócz walki o tytuł mistrza Polski „Medaliki” mają przed sobą mecze Ligi Konferencji i Pucharu Polski. Były trener Polonii Bytom zdradził, jak do tych wyzwań podchodzą jego nowi piłkarze.
– Grupa pracująca, nastawiona. Myślę, że jest trzon zespołu, który chce cały czas wygrywać, rywalizować i rozwijać się. Dajemy im informacje, trening. Powoli zaczyna to „zapalać”, ale potrzebujemy czasu w lidze. Uważam, że my jako sztab rozkręcaliśmy się. Każdy dzień gra na naszą korzyść – zdradził w rozmowie z Kanałem Sportowym.
37-latek będzie musiał mierzyć się z porównaniami do Marka Papszuna, który zamienił Raków na Legię Warszawa w przerwie zimowej. Tomczyk twierdzi jednak, że gracze z Częstochowy zaczynają przyzwyczajać się do zmian.
– Wiadomo, że ta sytuacja powoli już się kończy. Ona trwała ostatni miesiąc, więc mogli się zaadaptować do tego, że będzie zmiana. Wypala się pewna sytuacja, i pojawia się nowa. Były takie rzeczy podstawowe, czyli trema przywitania, pierwsze dni. Uważam, że się adaptujemy. Z każdym dniem to widać, nie mamy kompleksów, normalnie prowadzimy wszystko. Wymagamy od zawodników, czasem więcej, czasem mniej. Dzisiaj był mocny trening, nie było momentu, żeby ktoś coś powiedział, albo nie dał maksa. Z każdym dniem dokręcana jest śruba. Początek był trudny, ale teraz już jest z górki – podsumował.

Rozmowę z Łukaszem Tomczykiem można obejrzeć na Kanale Sportowym.

![Tak kibice Realu przywitali piłkarzy. Sceny na Bernabeu [WIDEO]](https://daf17zziboaju.cloudfront.net/wp-content/uploads/2025/04/24124342/Camavinga-390x243.png)








