Patryk Klimala nie zamierza opuszczać Korei Południowej
Kluby Ekstraklasy ruszyły na zakupy w przerwie zimowej. Już teraz da się zauważyć, że coraz większa liczba zawodników wraca do Polski. Zimą do Ekstraklasy wrócił Bartłomiej Drągowski, Karol Angielski i Mariusz Stępiński. Z kolei na początku sezonu 2025/26 miały miejsce hitowe transfery Kacpra Urbańskiego, Roberta Gumnego czy też Kamila Jóźwiaka.
Wszystko wskazuje jednak na to, że do Polski nie wróci Patryk Klimala, który został zawodnikiem koreańskiego FC Seoul po odejściu ze Śląska Wrocław. Rozmówca Kanału Sportowego postawił sprawę jasno.
– Były prowadzone rozmowy, dwa kluby zgłosiły się do mnie i pytały, jaki jest mój status, czy chcę wrócić. Jeśli chodzi o Bartka Drągowskiego, Widzew bardzo go chciał. W Widzewie dzieją się dantejskie sceny, chyba nikt tego wcześniej nie był w stanie przewidzieć. W moim przypadku musiałby się wydarzyć cud, żebym wrócił z Korei do Polski przed zakończeniem kontraktu. W Korei mam tak dobre warunki finansowe, że zawodnik mojego pokroju nie jest w stanie dostać takich pieniędzy w Europie, a tym bardziej w Polsce. Znam realia i wiem, jakie kwoty były proponowane przez telefon, a jakie mam tutaj – przekazał napastnik.
– Nigdy się nie zamknę na polski rynek, po zakończeniu kariery chcę zamieszkać w Polsce z rodziną, ale uważam, że mój powrót jest obecnie nierealny. Mój kontrakt w Korei wypełnię do końca – dodał.
Bilans 27-latka w barwach koreańskiego giganta to jeden gol i jedna asysta w pięciu meczach.

Program Kanału Sportowego można obejrzeć poniżej.










