Robert Lewandowski oceniony przez Hiszpanów
Robert Lewandowski nieoczekiwanie znalazł się w pierwszym składzie na mecz z Realem Madryt w finale Superpucharu Polski. Wydawało się, że Hansi Flick może postawić na Polaka także w czwartkowym starciu z Racingiem Santander. Niemiec postanowił jednak dać szansę Ferranowi Torresowi. Jak się okazało, była to dobra decyzja. Hiszpan otworzył wynik meczu 1/8 finału Pucharu Króla. Między innymi dzięki niemu Barcelona pokonała drugoligowca 2:0.
„Lewy” pojawił się na boisku dopiero w 68. minucie. Udało mu się zanotować dwa strzały. W niemal stuprocentowej sytuacji zatrzymał go bramkarz Racingu. Kilka minut później Polakowi przytrafił się kiks po dobrym podaniu od Raphinhi. Choć 37-latek zakończył mecz bez gola, hiszpańskie media doceniły jego starania.
– Waleczny. Wszedł za Ferrana po strzeleniu gola. Miał jedną okazję i walczył o każdą piłkę – napisał kataloński portal Sport.es.
– Wniósł wkład w grę ofensywną – podsumowało „Mundo Deportivo”.
Barcelona nie ma czasu na odpoczynek. Już 18 stycznia (niedziela) mistrzowie Hiszpanii zmierzą się z Realem Sociedad na terenie rywala. Następnie czeka ich starcie ze Slavią Praga w fazie ligowej Ligi Mistrzów. Czas pokaże, czy w tych spotkaniach Lewandowski wróci do pierwszego składu.











