Jovićević ma głód wygrywania
Widzew Łódź w ten sezon wszedł z Zeljko Sopiciem na ławce trenerskiej. Został on jednak szybko zwolniony i tymczasowo zastąpiony przez Patryka Czubaka. Później młody szkoleniowiec miał zostać pełnoprawnym trenerem RTS-u, ale klub się z nim pożegnał, by postawić właśnie na Igora Jovićevicia. Patrząc w ich CV – nie można było się tej decyzji dziwić.
Jovićević ma na koncie dwa mistrzostwa krajowe (Ukrainy i Bułgarii). W sezonie 2024/25 zdobył z Łudogorcem Razgrad „krajowy tryplet”. Pracował także w Al-Raed, Szachtarze Donieck, SK Dnipro-1, czy Dinamie Zagrzeb. Choć jego przygoda z Widzewem Łódź nie zaczęła się najlepiej, to stopniowo łodzianie wchodzili na odpowiednie obroty. O 52-letnim trenerze w rozmowie z Interią wypowiedział się Andi Zeqiri. Został on zapytany o przetasowania na ławce trenerskiej Widzewa, po czym przeszedł do charakteru samego Jovićevicia.
– Z każdym trenerem łapiesz jakiś kontakt, tworzysz jakąś relację, więc to nic przyjemnego, później przychodzi nowy trener i trzeba pracę zaczynać od nowa. Ale to część piłki, nie można rozpamiętywać, bo zaraz jest kolejny mecz, który w jakimś stopniu będzie decydować o naszej przyszłości. Przyszedł Igor Jovićević. Gdybym miał go opisać krótko, powiedziałbym, że bije od niego niesamowity głód wygrywania. Zaraża tym innych, zresztą uważam, że końcówka roku była już całkiem niezła w naszym wykonaniu, a będzie już tylko lepiej. Jest z nami krótko, a ja już mam wrażenie, że dużo się od niego nauczyłem – mówił 26-letni snajper.






![Premierowy gol Stępińskiego w Koronie. Akcja „dwóch zimowych transferów” [WIDEO]](https://daf17zziboaju.cloudfront.net/wp-content/uploads/2026/01/14165146/collage-13-390x260.jpg)



