Widzew Łódź musi poprawić końcówki meczów
Zdecydowanie największą zmorą łódzkiego klubu w rundzie jesiennej tego sezonu Ekstraklasy były końcówki meczów. Jeżeli zawodnicy RTS-u zachowywaliby wówczas większą koncentrację i nie dopuszczali rywali do tylu okazji bramkowych, to ich pozycja w tabeli byłaby diametralnie inna. Wielokrotnie zawodnicy podkreślali jak ważne jest, by uporać się z tym problemem i lepiej zarządzać ostatnimi minutami. W pierwszym sparingu Widzewa w Turcji, z Universitateą Cluj, ponownie ta kwestia dała o sobie znać.
W 39. minucie Widzew Łódź wyszedł na prowadzenie po bramce Andiego Zeqiriego. Drużyna Igora Jovićevicia długo utrzymywała to jednobramkowa zaliczkę, by pod koniec rywalizacji, w 87. minucie, sprokurować rzut karny i stracić gola. Rzecz jasna to nie wynik był w tym przypadku najważniejszy, a brak kontuzji i zebrany materiał przez sztab szkoleniowy, ale Szymon Czyż uważa, że jest to zdecydowanie sprawa do poprawienia.
— Obóz jest po to, aby pokazać się przed trenerem, więc nikt nie odpuszczał. Druga połowa, poza końcówką, była dobra. Niestety klasycznie straciliśmy gola w ostatnich minutach. Musimy nad tym pracować. Fizycznie jestem trochę zmęczony, bo treningi na początku obozu są intensywne. To jednak normalne. Świeżość przyjdzie na ligę. W drużynie nie ma kontuzji, każdy jest zdolny do gry, więc jedyne, na co możemy czekać, to kolejne sparingi i liga – mówił 24-letni pomocnik, cytowany przez oficjalną stronę klubową.








![Szalona radość. Tak Vidal zareagował na bramkę Lewandowskiego [WIDEO]](https://daf17zziboaju.cloudfront.net/wp-content/uploads/2026/01/12212912/collage-11-390x260.jpg)


