Widzew Łódź nie pozyska Kevina Bomy
RTS zaczął działania w bieżącym okienku transferowym od pozyskania lewego obrońcy, Christophera Chenga. Na rozkładzie dalej było wzmocnienie drugiej linii transferem Lukasa Leragera, jak i ofensywy zakontraktowaniem Osmana Bukariego za rekordowe 5,5 miliona euro. To oczywiście nie koniec, bo Widzew Łódź sfinalizował już także pozyskanie Bartłomieja Dragowskiego z Panathinaikosu, który ma być nową „jedynką” drużyny Igora Jovićevicia.
Dariusz Adamczuk w rozmowie z TVP Sport zapowiedział kolejne transfery, mówiąc, że piąty jest już w drodze i być może będzie także szósty. Już od jakiegoś czasu media zgodnie informują, że w planach RTS-u jest pozyskanie nowego stopera. Mówiło się, że ma to być transfer z gatunku gigantycznych – opiewający być może nawet na 5 milionów euro. Do tej pory nie wymieniano wiele nazwisk, choć pojawiły się plotki o reprezentancie Togo.
Piotr Koźmiński z Goal.pl poinformował, że na radarze Widzewa Łódź znalazł się Kevin Boma, 23-letni środkowy obrońca występujący w Estoril, portugalskiej ekstraklasie. To prawonożny piłkarz o bardzo dobrych warunkach fizycznych (1,93 metra). Imponuje w lidze portugalskiej przede wszystkim wygranymi pojedynkami, wybiciami, zablokowanymi strzałami, czy odbiorami. Mimo gry w bardzo dobrej lidze jego liczby prezentują się świetnie.
Mógłby być to ciekawy transfer, ale Dariusz Adamczuk otwarcie wyznał, że do niego nie dojdzie. — Kevin Boma nie będzie grać w Widzewie – skwitował dyrektor sportowy RTS-u w rozmowie z TVP Sport.








![Szalona radość. Tak Vidal zareagował na bramkę Lewandowskiego [WIDEO]](https://daf17zziboaju.cloudfront.net/wp-content/uploads/2026/01/12212912/collage-11-390x260.jpg)


