HomeTenisCarlos Alcaraz nie obroni tytułu w Barcelonie. Podjął bardzo ważną decyzję

Carlos Alcaraz nie obroni tytułu w Barcelonie. Podjął bardzo ważną decyzję

Źródło: Tennis TV

Aktualizacja:

Carlos Alcaraz nie zagra w turnieju ATP 500 w Barcelonie. Hiszpan, który bronił tytułu, a w zasadzie od 2 lat był tam niepokonany, wycofał się z powodu problemów zdrowotnych. German R. Abril informuje, ze powodem na pewno nie jest żadna kontuzja.

Carlos Alcaraz

PressFocus

Barcelona będzie miała nowego mistrza

Po tym, jak Alcaraz się wycofał, Hiszpanom pozostało ocierać łzy faktem, że Rafael Nadal wraca po dłuższej przerwie i wyjdzie na kort w Barcelonie. Hiszpan 11-krotnie triumfował w Barcelona Open Banc Sabadell. W 1. rundzie zmierzy się z Flavio Cobollego, który zajmuje 63. miejsce w rankingu ATP. Jeśli wygra, w kolejnej fazie zagra z rozstawioną czwórką, czyli Alexem de Minaurem. Za Carlitosem natomiast tęsknią nie tylko kibice, ale też organizatorzy. Oficjalne konto zawodów w serwisie X opublikowało wpis z podpisem: Będziemy za Tobą tęsknić, mistrzu.

Wycofanie się Alcaraza z kolejnego turnieju, bo przecież chwilę wcześniej Hiszpan ogłosił, że nie wystąpi w Monte Carlo, może być powodem do niepokoju. Wielkimi krokami nadchodzi Ronald Garros, czyli Wielki Szlem rozgrywany właśnie na mączce, z której do tej pory rezygnował Carlitos.

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

Ter Stegen o Szczęsnym i dacie powrotu. Jest już blisko
To może być pierwszy beniaminek Ekstraklasy! Ważny gol w 93. minucie [WIDEO]
Ależ występ Ronaldo! Dwie bramki w hicie. Coraz bliżej tysiąca goli [WIDEO]
Widzew z kolejnym zwycięstwem! Ależ gol Alvareza [WIDEO]
Dramat Bayernu! Kolejna kontuzja. Gwiazda opuściła boisko
Kibice Atletico z szokującym zarzutem wobec UEFA! Chodzi o decyzję Marciniaka
Oprawy fanów Widzewa na mecz z Lechią. Transparent do byłego właściciela
Kolejny klub nie wpuści kibiców Wisły Kraków! Jest komunikat
Klub Ekstraklasy będzie miał nowego właściciela! To były sędzia
Stal Mielec w coraz gorszej sytuacji. Nieudany debiut Djurdjevicia