Luquinhas może wrócić do Polski
W ubiegłym sezonie Luquinhas był jedynie wypożyczony do Legii Warszawa z Fortalezy. Po udanych rozgrywkach (13 goli i trzy asysty w 46 meczach), oba kluby nie dogadały się co do wykupu i Brazylijczyk wrócił do ojczyzny, w której jednak nie został na stałe.
Na początku września Luquinhas przeniósł się do portugalskiej Santa Clary. Tam jednak nie odgrywa pierwszych skrzypiec – w bieżących rozgrywkach zanotował 13 występów, w większości przypadków wchodząc na boisko jako rezerwowy. Stąd zaczęły się pojawiać pogłoski o jego powrocie do Polski.
Radomiak najbliżej sprowadzenia Luquinhasa
W ostatnich dniach pojawiły się informacje, że 29-latkiem zainteresowanych jest kilka klubów z PKO BP Ekstraklasy. Łukasz Olkowicz zdradził, który z nich ma największe szanse na jego sprowadzenie.
– Faworytem pewnie jest Radomiak ze względu na Goncalo Feio, który już go przekonuje do transferu. Jego znakomity sezon bramkowy był właśnie pod jego wodzą i to jest solidny argument. Feio jest mistrzem pierwszego wrażenia. Potrafi zaczarować każdego, a przykładem był Ruben Vinagre – zdradził.
Radomiak nie jest jedynym zainteresowanym Brazylijczykiem. – Motor też nie odpuszcza ws. Luquinhasa. Nie wiem też co z Cracovią w kontekście zawirowań u władzy. Wiśle Płock z kolei trudno rywalizować finansowo z tymi klubami – dodał Olkowicz.










