Liverpool na remis z Fulham
Liverpool miał w niedzielę chrapkę na odskoczenie Manchesterowi United i Chelsea. Gdyby wygrał z Fulham, miałby “tylko” pięć punktów straty do trzeciego Manchesteru City. Mistrz Anglii nie zdołał jednak zainkasować trzech punktów w 20. kolejce ligowej. Na Craven Cottage padł remis 2:2.

Ekipa The Reds i tak może być zadowolona z tego rezultatu, bo już po nieco ponad kwadransie gry straciła gola. Raul Jimenez obsłużył Harrego Wilsona, a ten pokonał Alissona. Co ciekawe, Walijczyk jest wychowankiem Liverpoolu. W pierwszym zespole zespołu z Anfield zanotował jedynie dwa występy.
Po zmianie stron drużyna Arne Slota wyrównała za sprawą gola Floriana Wirtza. Była to już druga bramka Niemca w barwach The Reds. Asystował mu Conor Bradley. W doliczonym czasie gry natomiast do siatki trafił Cody Gakpo. Wydawało się, że to trafienie przesądzi o losach meczu, a Liverpool zgarnie ważne trzy punkty. Na listę strzelców zdążył jednak wpisać się jeszcze Harrison Reed. To jego gol był ostatnim akcentem tego zwariowanego spotkania. Fulham wyrwało mistrzowi ważny punkt. Klub z Anfield z czwartego miejsca traci do podium aż siedem „oczek”. Dystans może się zwiększyć, jeśli Manchester City wygra w niedzielny wieczór z Chelsea.
Czytaj też: Tego piłkarza chcą piłkarscy giganci! Liverpool, Real i Bayern w kolejce









![Juventus rozbił drużynę Polaka! Kuriozalny samobój [WIDEO]](https://daf17zziboaju.cloudfront.net/wp-content/uploads/2026/01/06221309/muharemovic-390x260.jpg)
