Vinicius chce zostać na Santiago Bernabeu
Brazylijski skrzydłowy od lat jest niekwestionowanie jedną z największych gwiazd madryckiej drużyny. Jeszcze do niedawna nikt nie kwestionował jego wkładu w grę zespołu, ale ostatni rok nie był dla niego udany. W związku z tym pojawiały się wątpliwości, czy dojdzie do przedłużenia jego umowy – szczególnie, że rzekomo miał on oczekiwać sporej podwyżki.
Dziennik „AS” w sprawie Viniciusa donosi, że rzeczywiście do jakiegoś czasu 25-latek żądał sporego wynagrodzenia. Wówczas osiągnięcie porozumienia w sprawie przedłużenia kontraktu byłoby niemalże niemożliwe – klub musiałby bowiem złamać własne założenia i przekroczyć przewidywane wydatki. W ostatnim jednak czasie Brazylijczyk zszedł znacznie z oczekiwań.
Źródło podkreśla, że aktualni do osiągnięcia porozumienia brakuje około 15% różnicy między kwotą, której domaga się zawodnik, a oferuje klub. — To oczywiście bariera, którą można pokonać. W grę będzie wchodził jednak nie tylko czynnik finansowy, bo ważna jest także relacja Viníciusa z kibicami na Bernabeu, czy z Xabim Alonso – kontynuuje „AS”.
W tym sezonie Vinicius Junior zagrał w 24 meczach, w których strzelił pięć goli i zanotował osiem asyst. Jest zawodnikiem Królewskich od lipca 2018 roku, gdy opuścił Flamengo za 45 milionów euro. Łącznie od tego czasu zaliczył w koszulce madryckiego klubu 346 występów, w których zdobył 111 bramek i zanotował 91 asyst.










