Haaland chce zastrzec swoje nazwisko
Po transferze Erlinga Haalanda z Borussii Dortmund do Manchesteru City latem 2022 roku, jego nazwisko zasłużenie zaczęło być wymieniane w gronie najwybitniejszych w świecie piłki nożnej. Rok później gwiazdor mistrzów Anglii postanowił podjąć ciekawy krok.
Haaland zgłosił w Norwegii rejestrację marki „Erling Haaland”, jednak urząd odrzucił wówczas ten wniosek. PAP podaje, że już rok wcześniej w Oslo zarejestrowano znak „Haaland”, przez co piłkarz nie mógł tego uczynić na terenie Unii Europejskiej.
Za wszystkim stoi… Polak
Co ciekawe, jak podaje telewizja TV2, właścicielem tej rejestracji jest mieszkający w Oslo 29-letni Polak. Prawnicy Norwega przez długi czas przygotowywali wniosek o unieważnienie znaku. Po jego stronie stanął EUIPO (Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej).
W ubiegłym tygodniu 29-latek złożył apelację tuż przed upływem terminu, przez co piłkarz nie mógł kontynuować procesu ochrony swojego nazwiska. Działania w tym zakresie mocno się więc wydłużą, ale prawnicy napastnika Manchesteru City twierdzą, że sprawa ma się zakończyć pomyślnie.
EUIPO ma teraz ustalić, czy wcześniejsza rejestracja została dokonana w złej wierze. Jeżeli nie dojdzie do zmiany decyzji pierwszej instancji, Erling Haaland zyska szansę na zastrzeżenie swojego nazwiska jako znaku towarowego w Unii Europejskiej.










