Mendy zdał egzamin
Thomas Thomasberg zdecydował się wystawić francuskiego obrońcę w wyjściowym składzie w części ze względu na chorobę Koutrisa. — Koutris w tygodniu był chory, co ułatwiło decyzję o debiucie w pierwszym składzie Mendy’ego. Zagrał 60 minut, więcej pewnie by nie był w stanie. Dobrze widzieć, że znowu rywalizuje – mówił szkoleniowiec Pogoni na pomeczowej konferencji prasowej. Choć była to zatem nieco awaryjna decyzja, to okazała się słuszna. Benjamin Mendy zaprezentował się z niezłej strony, o czym świadczą odczucia kibiców.
Konto PogonOnline.pl zwróciło uwagę na platformie „X” na wyszkolenie techniczne Francuza. — Mendy przyjmując piłkę, ona nawet nie odskakuje na 10 centymetrów. Jakość podań to jest zupełnie inny poziom – czytamy. Wpis zgromadził ponad czterysta polubień i słowa o „obiecującym występie”.
Benjamin Mendy grał na pozycji lewego defensora, choć niewykluczone, że z biegiem czasu będzie testowany również w roli pół-lewego stopera. Zszedł z boiska w 64. minucie i w tym czasie zaliczył 84 kontakty z piłką. Zanotował 58 celnych podań, cztery odzyskane piłki, jedno wybicie, jedno celne dośrodkowanie i jeden wywalczony stały fragment gry. Pogoń Szczecin ostatecznie przegrała 0:2 po bramkach Adama Zrelaka i Bartosza Nowaka.
Teraz Portowcy przygotowują się do wtorkowego meczu z Widzewem Łódź w ramach 1/8 finału Pucharu Polski.










