Kochalski w Bundeslidze?
Mateusz Kochalski opuścił Ekstraklasę latem zeszłego roku, gdy dołączył do Karabachu FK za 900 tysięcy euro. W tym sezonie w lidze gra na zmianę z drugim bramkarzem, ale w Lidze Mistrzów jest już pełnoprawną „jedynką”. I to właśnie w flagowych rozgrywkach UEFA polski bramkarz zachwyca – we wtorek rozegrał kapitalne spotkanie z Napoli, w którym obronił osiem strzałów, w tym rzut karny wykonywany przez Rasmusa Hojlunda.
Przy takich występach na arenie europejskiej nie ma nic dziwnego w tym, że zgłaszają się po niego duże marki. Włoskie Corriere dello Sport poświęciło polskiemu golkiperowi cały artykuł, w którym informują, że Borussia Dortmund wykonała już ruch w kierunku jego zakontraktowania. Kontrakt Mateusza Kochalskiego z Karabachem obowiązuje do końca czerwca 2027 roku, a portal „Transfermarkt” wycenia go na 1,5 miliona euro.
Mateusz Kochalski był w czwartek gościem programu Kanału Sportowego, w którym zabrał głos między innymi o meczu z Napoli.
– Jak długo spałem po tym meczu? Po spotkaniu od razu wracaliśmy samolotem, ale nie udało się w nim przespać. Emocje były jednak negatywne, bo przegraliśmy mecz. Zazwyczaj sobie wybieram róg, gdzie się rzucę, ale tym razem nie miałem Hojlunda na analizie, tylko dwóch innych, więc musiałem sobie coś wymyślić na szybko. Dla całego narodu azerskiego Karabach to duma narodowa. W lidze idzie nam dobrze, jak zazwyczaj, bo drużyna jest budowana pod Ligę Mistrzów. Nikt przed sezonem nie założyłby, że możemy tak punktować. Zostały trzy mecze i jesteśmy w stanie zrobić awans do fazy play off – mówił Kochalski.










