Górak: Śniegu było dużo, ale nie tak, by nie grać
GKS W zeszłym tygodniu w niedzielę miał odbyć się mecz szesnastej kolejki Ekstraklasy między Jagiellonią Białystok a GKS-em Katowice. Ostatecznie jednak sędzia Wojciech Myć postanowił odwołać starcie ze względu na obfite opady śniegu. Adrian Siemieniec na gorąco oceniał wówczas, że to prawidłowa decyzja.
— W trosce o zdrowie zawodników, ale i sam poziom piłki nożnej, dobrze, że tak się stało. W takich warunkach mocno decydowałby przypadek. Nam też nie jest to na rękę z punktu widzenia logistyki i organizacji tego, co ma się dziać jesienią. To nie była dla nas optymalna decyzja, ale z uwagi na okoliczności, jedyna rozsądna i właściwa – mówił trener Jagi.
Nie brakowało jednak głosów, że odwołanie tego meczu było przesadą i sztab kryzysowy Jagiellonii śmiało mógł zrobić więcej, by usunąć śnieg z boiska. Rafał Górak po sobotnim spotkaniu z Pogonią Szczecin ponownie zabrał w tej sprawie głos. — Mieliśmy trochę ubawu po przełożeniu meczu w Białymstoku. Widzieliśmy, że 22 zawodników dałoby z tym radę. Nie wiem, jak działał sztab kryzysowy, nie chcę oceniać. Śniegu było dużo, ale nie tak,by nie grać. Ktoś żartował, że nawet bałwana by nie ulepił – mówił, cytowany przez Karola Bugajskiego.
GKS Katowice wygrał 2:0 z Pogonią Szczecin i rozpoczął przygotowania do czwartkowego meczu z Jagiellonią Białystok w ramach 1/8 finału Pucharu Polski.










