Flick ma dość?
We wtorek Duma Katalonii zaliczyła bardzo słaby mecz z Chelsea, który ostatecznie przegrała 0:3. Choć niemalże od początku spotkania The Blues wyglądali na drużynę lepszą, to kluczowa w losach spotkania była czerwona kartka pokazana Ronaldowi Araujo pod koniec pierwszej odsłony. Wówczas londyńczycy przejęli już całkowitą kontrolę nad wydarzeniami boiskowymi i strzelili kolejne dwa gole. Porażka ta mocno komplikuje Barcelonie sytuację w tabeli Ligi Mistrzów – niewykluczone, że Katalończycy będą musieli zagrać w fazie play-off, zamiast od razu przejść do 1/8 finału.

Sobotni mecz z Alaves Barcelona wygrała 3:1 po bramce Lamine’a Yamala i dwóch trafieniach Daniego Olmo. Mimo ostatecznego zwycięstwa i awansowania na pierwszą lokatę tabeli, Hansi Flick wcale nie emanował radością. Po końcowym gwizdku był wyraźnie przygnębiony – pocieszał go Raphinha. Teraz hiszpańskie media wyjaśniają, skąd wziął się ten ponury nastrój szkoleniowca Blaugrany. Helena Condis informuje, że Niemiec jest wyczerpany i czuje się bezsilny. Zdaje sobie sprawę, że jego zespół nie gra tak dobrze jak w poprzednim sezonie i ma wiele problemów.
A czasu na treningi i poprawę poszczególnych aspektów wiele nie ma – już we wtorek Barcelona zmierzy się przed własną publicznością z Atletico Madryt. Później na rozkładzie jest Real Betis (06.12), Eintracht Frankfurt (09.12) i Osasuna (13.12).










