HomeExtraDonald Trump nie życzy sobie tych kibiców na mundialu. To będą mistrzostwa wykluczenia!

Donald Trump nie życzy sobie tych kibiców na mundialu. To będą mistrzostwa wykluczenia!

Źródło: Kanał Sportowy

Aktualizacja:

Do startu mistrzostw świata jeszcze sporo czasu, ale już pojawiają się pierwsze kontrowersje. Ich bohaterem jest prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump. Najchętniej sam by wskazał, kto może grać na mistrzostwach świata, a kto nie jest tam mile widziany. Przynajmniej taki obraz wyłania się z jego własnych decyzji.

FIFA

SIPAUSA/NEWSPIX.PL

Donald Trump organizuje mistrzostwa wykluczenia

Już 11 czerwca 2026 roku wystartuje kolejny mundial. Gospodarzami imprezy będą Stany Zjednoczone, Meksyk i Kanada. To pierwszy taki przypadek w historii, że mistrzostwa świata zostaną zorganizowane przez trzy kraje.

To będą najwspanialsze i najbardziej otwarte mistrzostwa świata w historii – powiedział niedawno uradowany Gianni Infantino, prezydent FIFA, w gabinecie owalnym u Donalda Trumpa.

Miłośnicy futbolu już przebierają nogami z myślą o pierwszym gwizdku rozgrywek. Mimo że do mundialu jeszcze kilka miesięcy, wokół imprezy narosło już kilka kontrowersji. Wiele z nich za sprawą prezydenta USA Donalda Trumpa, który swoimi decyzjami chce pokazać, kto rządzi nie tylko w Białym Domu, lecz również w świecie piłki nożnej. Ponadto, jego słowa pokazują niebezpieczny trend. To silny wskaże słabszemu miejsce w szeregu. O ile w ogóle obaj będą stać w tym samym szeregu.

Tych kibiców nie obsługujemy

Ostatnio najgłośniej zrobiło się wokół decyzji administracji Donalda Trumpa, która uderza w kibiców z Iranu i Haiti. Obywatele tych państw zostali objęci tzw. “zakazem podróżniczym”. Przewiduje on, że do Stanów Zjednoczonych nie będą mogli wjechać obywatele nie tylko wspomnianych wyżej dwóch państw, ale również Afganistanu, Mjanmy, Czadu, Kongo, Gwinei Równikowej, Erytrei, Burundi, Kuby, Laosu, Sierra Leone, Togo, Turkmenistanu, Libii, Somalii, Syrii, Jemenu i Korei Północnej. W sumie 19 krajów.

Na mistrzostwach świata ze wspomnianej grupy uczestniczyć będą tylko Iran i Haiti. Piłkarze, ich rodziny, trenerzy czy niektórzy działacze zdołają wjechać na terytorium USA, bo zakaz nie dotyczy uczestników wydarzeń sportowych. Nie wiadomo jednak, jak amerykańska administracja zachowa się w stosunku do mniej eksponowanych stanowisk w sztabach szkoleniowych. Czy wpuszczeni zostaną medycy, fizjoterapeuci, analitycy, kierownicy drużyn czy kucharze? W trudniejszej sytuacji są dziennikarze i przede wszystkim kibice.

Portal en.africatopsports.com podaje, że FIFA stara się jakoś załagodzić całą sytuację. Szuka rozwiązań, które mogłyby zapewnić wskazanym zespołom należytą reprezentację na mundialu. Polityka migracyjna Donalda Trumpa nie należy jednak do pobłażliwych. Temperament i charakter samego prezydenta zresztą też. Nieprzewidywalność przywódcy USA dodaje całemu zamieszaniu kolejnej nutki niepewności.

Iran zapowiada bojkot

“Politico” natomiast potwierdza, że Departament Stanu nie zamierza robić wyjątków dla kibiców. Trochę bezczelnie administracja dodaje, że fani nadal mogą składać wnioski wizowe, ale nie ma gwarancji, że dostaną przepustkę na terytorium Stanów Zjednocznych. Jeśli przyszłoroczny mundial odbędzie się w atmosferze izolacji, piłkarski świat nie zapamięta dobrze Donalda Trumpa.

Ostatnio niepokojącą sprawę opisał też portal iranintl.com. Wizy do Stanów Zjednoczonych nie dostali ponoć prezydent irańskiej federacji piłkarskiej Mehdi Taj oraz dyrektor tamtejszej reprezentacji Mehdi Kharati. Rzecznik prasowy reprezentacji Amir Mehdi Alawi zapowiedział, że Iran zbojkotuje losowanie fazy grupowej mundialu, które odbędzie się 5 grudnia, jeśli cała delegacja nie będzie mogła zjawić się w Waszyngtonie.

Czytaj też: Bojkot losowania fazy grupowej MŚ 2026. Jest oficjalne stanowisko

Polityczna walka

Inną odsłonę “odgradzania się” prezydent USA może zastosować wewnątrz własnego kraju. Nie chodzi o izolowanie się od innych nacji, lecz odsuwanie niewygodnych oponentów, przeciwników politycznych. Jak rak relacjonuje “CNN”, przywódca Stanów Zjednoczonych miał bowiem zagrozić miastom rządzonym przez Demokratów, że poprosi FIFA, aby zmieniły miejsca rozgrywania spotkań, jeśli uzna, że we wskazanych metropoliach “przestępczość jest zbyt duża albo lokalne władze nie chcą współpracować z rządem federalnym”.

Jeśli uznamy, że będzie jakikolwiek problem, poproszę Gianniego (Infantino przyp. red.), aby przenieść mecz do innego miasta. Jest wiele miejscowości, które chciałyby zorganizować takie wydarzenie. Zrobimy to bardzo ostrożnie – zarzekał się prezydent USA.

Donald Trump wygłaszał swoje mądrości akurat, gdy w gabinecie owalnym był Gianni Infantino. Prezydent FIFA unikał bezpośredniej odpowiedzi na pytania o możliwość przeniesienia meczów do innego miasta. To w końcu masa logistyki, wydatków i niepotrzebnego zamieszenia.

Przyznał jednak, że “bezpieczeństwo to główny priorytet dla udanych mistrzostw świata”. Należy przypomnieć, że szef największej międzynarodowej organizacji piłkarskiej pozostaje w dobrej, przyjacielskiej wręcz komitywie z Donaldem Trumpem. Połączenie takich osobowości może zwiastować zaskakujące decyzje.

Czerwoni przeciwko niebieskim

Zapowiedzi prezydenta USA to nie puste słowa. Zagroził przeniesiem meczów m.in. z Bostonu czy Seattle, gdzie rządzą demokratki Michelle Wu i Katie Wilson. Tę drugą nazwał nawet komunistką. W swoich wystąpieniach Donald Trump nie unika też tematu Kalifornii. Gubernatorem tego stanu jest Gavin Newsom, którego niektórzy wymieniają jako możliwego kandydata Partii Demokratycznej w wyborach prezydenckich w 2028 roku. Trump, zgodnie z 22 poprawką do amerykańskiej konstytucji, nie będzie mógł ubiegać się o reelekcję

Jest problem w przypadku Kalifornii. Tam jest wysoka przestępczość, to miejsce ostatnio sporo wycierpiało też przez pożary. Nie wykonano tam dobrej pracy. Kocham Los Angeles, więc jeśli potrzebują pomocy, to z radością wyślę tam Gwardię Narodową albo kogokolwiek innego (…) – powiedział Donald Trump.

Gubernatorzy muszą się zachowywać. Burmistrzowie też – skwitował prezydent USA.

Wcześniej Donald Trump wysłał Gwardię Narodową do Waszyngtonu i Memphis, chciał zrobić to samo też w przypadku Chicago i Portland. Sam twierdzi, że walczy z przemocą w miastach rządzonych przez Demokratów. Faktycznie chce w ten sposbó odpowiedzieć na protesty mieszkańców m.in. w sprawie jego surowej polityki migracyjnej.

Sam bilet to za mało

Na koniec warto poświęcić słówko tzw. “FIFA PASS”. To nowy system zaprojektowany przez administrację Donalda Trumpa. Ma on z jednej strony ułatwić otrzymanie wizy dla kibiców, którzy zakupili bilety na mecze w Stanach Zjednoczonych. Z drugiej jednak, jego główną funkcją będzie wpuszczenie do kraju dziesiątek, jeśli nie setek, tysięcy ludzi bez konieczności luzowania obostrzeń twardej polityki migracyjnej.

System ma ruszyć na początku 2026 roku. Nabywcy biletów na mundialowe mecze, które odbędą się w Stanach Zjednoczonych, będą mogli skorzystać z FIFA PASS (skrót od Prioritized Appointments Scheduling System – “system priorytetowego planowania spotkań”), aby szybciej odbyć rozmowę w amerykańskiej ambasadzie lub konsulacie. Pracownik takiej placówki zadaje zazwyczaj pytania o cel podróży czy związki z danym krajem. Wcześniej oczywiście trzeba wypełnić specjalny formularz i zapłacić za wniosek wizowy. Co ważne, podkreślone dodatkowo przez sekretarza stanu USA Marco Rubio, “bilet to nie wiza”. Samo kupno wejściówki na mecz nie sprawia, że ktoś faktycznie na ten mecz (a wcześniej do kraju) się dostanie.

Oni wiedzą, że są mile widziani w Stanach Zjednoczonych. Potem pojadą do domu. Zrobią to bez zwłoki – stwierdziła z kolei Kristi Noem, sekretarz bezpieczeństwa krajowego Stanów Zjednoczonych.

***

Gość w dom, Bóg w dom. Piękne polskie przysłowie trudno jakkolwiek wpasować do tego, jak mundial chce urządzić największy z jego współorganizatorów. W Stanach Zjednoczonych odbędzie się aż 78 ze wszystkich 104 meczów mundialu. Na USA ciąży więc obowiązek przyjęcia wielu tysięcy kibiców z całego świata. Może być trudno o należytą gościnę, gdy władze co rusz chcą ustawiać turniej na swoją modłę. Tym naiwniejsze wydają się być zapowiedzi Gianniego Infantino o “najbardziej otwartych mistrzostwach świata w historii”.

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

Był gwiazdą i dyrygentem, a w Pogoni kompletnie zgasł. Ogromne rozczarowanie
W końcu. Boniek skomentował przełamanie hitowego transferu Widzewa
Sopić i Czubak mają problemy. Trudny początek nowego wyzwania byłych trenerów Widzewa
Problematyczna podróż Pogoni. Samolot musiał zostać przekierowany do Czech
Stąd decyzja o debiucie Mendy’ego. Trener Pogoni wyjaśnił
GKS Katowice „miał ubaw”. Trener ironizuje, chodzi o Jagiellonię Białystok
Świetny gest kibiców Pogoni Szczecin. Wielka klasa
Niepokojące informacje dla Barcelony. „Jest wyczerpany, czuje się bezsilny”
Dwa nowe problemy GKS-u Katowice. Trener Górak zabrał głos
Wisła Płock zaryzykowała tym transferem. Teraz spłaca on kredyt zaufania