Śląsk szybko objął prowadzenie
Śląsk Wrocław wypadł z podium Betclic 1. Ligi po obiecującym początku sezonu. Podopieczni Ante Simundży dali się wyprzedzić Pogoni Grodzisk Mazowiecki, czyli rewelacji rozgrywek. W piątek wrocławianie mogli odrobić straty do rywala w walce o awans do PKO BP Ekstraklasy w bezpośrednim starciu. Warto dodać, że spotkanie prowadził Bartosz Frankowski, który wrócił na poziom centralny po kilku tygodniach przerwy spowodowanej błędem w meczu Górnik Zabrze – Jagiellonii Białystok.
Trzeba przyznać, że mecz zaczął się bardzo dobrze dla gości. Już w 122. sekundzie meczu do siatki trafił Michał Rosiak.
Śląsk nie cieszył się długo z prowadzenia. Problemy z grą w defensywie znów dały o sobie znać. W 16. minucie Michała Szromnika pokonał Rafał Adamski, dla którego był to 11. gol w sezonie 2025/26. Napastnik beniaminka goni Angela Rodado w klasyfikacji strzelców Betclic 1. Ligi.
Damian Jaroń bohaterem Pogoni
Tuż przed przerwą na trafienie Adamskiego odpowiedział Przemysław Banaszak, a więc najlepszy strzelec wrocławian. Przez znaczną część drugiej połowy brakowało stuprocentowych sytuacji i strzałów celnych, nie mówiąc już o bramkach. Gdy już wydawało się, że mecz zakończył się skromnym zwycięstwem Śląska, do głosu doszedł Damian Jaroń. W 95. minucie legenda Pogoni dała wyrównanie ekipie Piotra Stokowca po rzucie karnym.
Wynik 2:2 oznacza, że ekipa z Grodziska Mazowieckiego wciąż jest wiceliderem Betclic 1. Ligi. Co więcej, beniaminek ma przewagę czterech punktów nad Śląskiem Wrocław, który zajmuje obecnie czwarte miejsce w tabeli. Jeśli chodzi o mecze bez porażki w lidze, Pogoń może pochwalić się serią, która trwa już od… 30 sierpnia. Liderem wciąż jest zaś Wisła Kraków.










