HomePiłka nożnaZbigniew Boniek wyróżnił reprezentanta Polski. Piękne słowa o nieoczywistym bohaterze

Zbigniew Boniek wyróżnił reprezentanta Polski. Piękne słowa o nieoczywistym bohaterze

Źródło: Polsat

Aktualizacja:

Jednym z bohaterów piątkowego remisu z Holandią (1:1) był Tomasz Kędziora. Obrońcę reprezentacji Polski pochwalił Zbigniew Boniek.

Zbigniew Boniek KS

Zbigniew Boniek
Kanał Sportowy

Reprezentacja Polski kolejny raz zremisowała 1:1 z Holandią, tym razem w Warszawie. Nieoczekiwanie do pierwszego składu wskoczył Tomasz Kędziora i był jednym z liderów reprezentacji Jana Urbana.

Nie oszukujmy się, kibice obawiali się o występ obrońcy PAOK-u Saloniki. Ale 31-latek imponował od pierwszego gwizdka. Już w 7. minucie świetnym wślizgiem wyłuskał piłkę Malenowi. W pierwszej połowie dobrych interwencji było więcej. Kędziora dobrze czytał grę i wygrywał pojedynki. Po zmianie stron Kędziora wciąż był pewnym punktem. Kto wie, być może wywalczył właśnie sobie pierwszy skład w kolejnych meczach – pisaliśmy po meczu, dając mu notę „7” w skali od 1 do 10.

Pochwały do stopera popłynęły także od Zbigniewa Bońka, byłego piłkarza i selekcjonera reprezentacji Polski oraz dawnego prezesa PZPN.

Kędziora to fajny chłopak, a przede wszystkim inteligentny piłkarz, który wie, na czym polega nowoczesny futbol. Na dodatek nie brakuje mu pokory. Jeśli trzeba, to na ławce czeka na swoją szansę, a jeśli przyjdzie już wejść, to robi to w takim stylu, jak w piątkowy wieczór. Muszę powiedzieć, że grał bardzo dobrze i świetnie kierował Kiwiorem oraz Ziółkowskim. W ten sposób trójka stoperów, co do której były obawy, spisała się znakomicie. Kędziora pokazał, jak dobrze może zagrać zawodnik, który czuje zaufanie trenera – powiedział Boniek w rozmowie z Polsatem Sport.

31-letni Kędziora ma na koncie 35 meczów w reprezentacji Polski. Jednak nie zagrał ani na mundialu, ani na Euro. Teraz ma szansę to zmienić.

Polska liczy na pomyślne baraże! Oto potencjalni rywale

Po siedmiu spotkaniach Biało-Czerwoni mają na koncie 14 punktów. Do pierwszej Holandii tracą trzy “oczka”. Teoretycznie możliwy jest scenariusz, w którym na ostatniej prostej przeganiają lidera, ale musieliby wygrać za trzy dni z Maltą przy jednoczesnej porażce Holendrów z Litwą, a także liczyć na to, że po wszystkich meczach, w razie identycznej liczby punktów, piłkarze Ronalda Koemana będą mieli gorszy bilans bramkowy. A na to praktycznie nie ma szans. Polakom zostają więc baraże.

Jeśli jednak Polska zostanie w barażach rozlosowana z pierwszego koszyka, trafi na którąś z ekip z czwartego. Będzie to Szwecja, Macedonia Północna, Irlandia Północna albo Mołdawia. Mecz odbędzie się na Stadionie Narodowym. W finale zaś Biało-Czerwoni zagraliby z kimś z koszyka drugiego bądź trzeciego na wylosowanym terenie. Mogą trafić na Walię, Węgry, Szkocję, Słowację, Czechy, Rumunię, Kosowo albo Albanię.


Oshee
Oshee

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

Szymańskiemu robi się coraz ciaśniej! Fenerbahce kupiło pomocnika za prawie 30 mln euro
Kłopoty Jana Ziółkowskiego! AS Roma chce obrońcę z Premier League
Reprezentant Polski wylądował w duńskiej lidze. Oto co go czeka
Wrócił do Lechii z wypożyczenia i ma być wzmocnieniem! Oto, co powiedział mu trener
Były piłkarz Chelsea przekazał kibicom wstrząsającą wiadomość. „Zostało mi tylko kilka dni”
Federico Chiesa chce zmienić klub! Oto jego wymarzony klub. Negocjacje trwają
Marek Papszun zaskoczony postawą piłkarzy Legii Warszawa. „Ważny sygnał”
Holendrzy donoszą: Jakub Moder jest wściekły!
Marek Papszun powiedział wprost. Tego transferu oczekuje!
Szczera wypowiedź nowego gracza Górnika. To zrobiło na nim wrażenie!