Lech przegrał z Rayo
Poznaniacy dzień przed meczem z Rayo Vallecano wywołali burzę publikując w mediach społecznościowych filmik ironicznie i kąśliwe opisujący warunki panujące w szatni gości na madryckim stadionie. Narzekano tam na ręczniki jakie zapewniono Kolejorzowi oraz na pokoje dla fizjoterapeutów i trenerów, które były nieoświetlone i małe. Hiszpańska prasa błyskawicznie podłapała temat.
— Lech Poznań śmieje się z braku światła w szatni i ręczników pozostawionych przez Rayo. Polski klub pokazał w nagraniu szatnię dla gości na stadionie Estadio de Vallecas przed oficjalnym środowym treningiem. W komentarzu pełnym krytyki i ironii Lech potępia w mediach społecznościowych stan obiektów Rayo, a zwłaszcza niektóre szczegóły, takie jak ręczniki czy wieszaki – pisał madrycki „AS”.
Było jasne, że Rayo Vallecano będzie chciało odgryźć się Lechowi za wbitą w mediach społecznościowych szpilkę. Starcie rozpoczęło się kapitalnie dla Kolejorza – po golach Palmy i Kozubala poznaniacy zakończyli pierwsza odsłonę dwubramkowych prowadzeniem. Inigo Perez postanowił reagować i w 55. minucie wprowadził aż czterech świeżych i jakościowych zawodników. Ostatecznie Rayo zdołało władować Lechowi trzy bramki i zapewnić sobie komplet punktów.
Po końcowym gwizdku, już po opuszczaniu stadionu, kibice madryckiego klubu wyśmiali poznańskich fanów. — Nie podoba wam się szatnia, to macie w ostatniej minucie – skandowali, nawiązując do bramki Alvaro Garcii z czwartej minuty doliczonego czasu gry drugiej odsłony. Trafienie to pogrzebało Kolejorza w tym spotkaniu.









