HomePiłka nożnaNieznane kulisy słynnej „afery premiowej”. Oto co ustalił Lewandowski z kolegami

Nieznane kulisy słynnej „afery premiowej”. Oto co ustalił Lewandowski z kolegami

Źródło: Rymanowski Live

Aktualizacja:

Robert Lewandowski był w centrum uwagi podczas tzw. „afery premiowej”. W programie „Rymanowski Live” Sebastian Staszewski zdradził, do czego doszło w Katarze.

Robert Lewandowski

RAFAL BARANSKI/ARENA AKCJI/NEWSPIX.PL

Robert Lewandowski zgodził się na propozycję

Robert Lewandowski ma za sobą bogatą karierę reprezentacyjną, choć nie brakuje w niej afer. Najsłynniejsza z nich miała miejsce podczas Mistrzostw Świata 2022 w Katarze. Mateusz Morawiecki – a więc ówczesny premier – obiecał piłkarzom premię o wysokości 50 milionów euro. Deklaracja sprawiła, że w drużynie powstał olbrzymi konflikt.

W książce pt. „Lewandowski. Prawdziwy” Sebastian Staszewski opisuje kulisy sytuacji, którą żyła cała Polska. Dziennikarz uchylił rąbka tajemnicy w programie Bogdana Rymanowskiego „Rymanowski Live”.

Oshee
Oshee

– Starsi z rady drużyny, w tym Robert Lewandowski, ustalili że będzie zachowany podział, który był stosowany w przyszłości. Jeśli grasz od początku – masz cztery punkty, jeśli wchodzisz z ławki – trzy, jeśli jesteś na ławce ale nie wchodzisz – dwa, jeśli jesteś poza kadrą – jeden. Po tym, jak Czesław Michniewicz podał skład na mecz z Francją, ci którzy nie grali policzyli sobie, ile zarobią. Dysproporcje były duże. Do Roberta Lewandowskiego przyszła delegacja, która powiedziała „źle podzieliłeś”. Pojawiły się złe emocje, które później w mediach opisywał Łukasz Skorupski. Wielu zawodników odebrało to tak, że Robert Lewandowski chce zarobić jeszcze więcej pieniędzy, a innych traktuje jak „spady”. Po prostu uważali, że chce ich „skroić” z tej kasy – opowiedział Staszewski.

– Przedstawiciel młodych piłkarzy + drugi piłkarz wybrali się do Roberta, żeby powiedzieć, że trzeba to inaczej podzielić. Zgodził się, każdy piłkarz miał dostać milion. Robert przekazał to Czesławowi Michniewiczowi, który wyprosił sztab i został sam z zawodnikami. Doszło do sytuacji, w której zawodnicy postawili się trenerowi. Michniewicz mówił „powinniśmy to podzielić, nie może być tak, że jeden ma Mercedesa, a drugi Poloneza”. Piłkarze odpowiedzieli, że już to ustalili. Była bardzo nieprzyjemna sytuacja, po tej odprawie wszystko się posypało. To było dwa dni przed meczem z Francją – podsumował.

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

Do tego transferu Wisły Kraków nie dojdzie. Dyrektor dementuje
Potwierdzone: Oto czwarty transfer Widzewa w tym oknie. Dyrektor zapowiada, że to nie koniec
Dzieje się w biurach Pogoni Szczecin. Kluczowe godziny!
Złe wieści w Legii Warszawa. Podstawowy piłkarz z kontuzją w sparingu
Wielka sprzedaż w Śląsku Wrocław. Piłkarz odchodzi za ponad milion złotych
Ta współpraca zapowiada się obiecująco. Widzew Łódź będzie na tym korzystał
Zagłębie Lubin chce transferu wielkiego talentu. Konkurencja jest spora
Korona Kielce coraz bliżej drugiego transferu. Są szczegóły
Jasna deklaracja Królewskiego. Kibice Wisły mogą być spokojni
GKS Tychy rusza po kolejny transfer. Na radarze piłkarz z 116 występami w Ekstraklasie