Jan Ziółkowski jasno o swoich celach
Jan Ziółkowski stał się bohaterem jednego z najgłośniejszych transferów letniego okienka. Po kilku tygodniach negocjacji młody obrońca trafił do AS Romy. Choć byłym graczem Legii Warszawa interesowała się m.in. Borussia Monchengladbach, 20-latek postanowił przejść do Serie A. Legia zarobiła na swoim kluczowym piłkarzu 6,6 miliona euro. Co więcej, stołeczna ekipa zapewniła sobie 10% od następnego transferu Ziółkowskiego.
W sobotę klubowe media opublikowały pierwszą rozmowę z nowym defensorem. Młodzieżowy reprezentant Polski nie chciał mówić o swoich marzeniach związanych z grą we włoskim klubie. Zdradził też, jak wyglądało jego pierwsze spotkanie z Gian Piero Gasperinim, który znany jest z mocnego charakteru.
– Szczerze mówiąc, nie mam oczekiwań, mam tylko cele. Przyszedłem tu po to, by dawać z siebie maksimum w każdym treningu i w każdym meczu, w którym dostanę szansę. Zobaczymy, dokąd mnie to zaprowadzi – powiedział nowy nabtytek Romy.
– Rozmawiałem już z trenerem, czuć jego osobowość. Było trochę ciężko, bo nie znam włoskiego, więc rozmawialiśmy w obecności tłumacza. Dla mnie to lekcja, żeby szybko nauczyć się języka – dodał.
Ziółkowski z pewnością nie znajdzie się w kadrze meczowej na sobotnie starcie z Pisą w 2. kolejce Serie A. 20-latek może pocieszać się tym, że Jan Urban powołał go na wrześniowe zgrupowanie reprezentacji Polski. W spotkaniach z Holandią i Finlandią rosły obrońca będzie mógł zadebiutować z “orzełkiem” na piersi.