Świątek nie kryła złości
Iga Świątek awansowała w czwartek do trzeciej rundy US Open po trudnym meczu z Suzan Lamens. Spotkanie trwało ponad dwie godziny i zakończyło się wynikiem 6:1, 4:6, 6:4. Po zakończeniu starcia Polka zjawiła się na konferencji prasowej, na której w pewnym momencie padło absurdalne pytanie. Tomasz Moczerniuk z “Przeglądu Sportowego” zapytał, czy Iga “myślała o tym, by wpleść sobie koraliki we włosy”.
Zawodniczka byłą wyraźnie zszokowana i sfrustrowana poruszaniem takiej kwestii na konferencji prasowej. — Co to jest za pytanie, przepraszam?! Czy myślałam o tym, aby wpleść sobie koraliki we włosy?! Nie. O co chodzi? Co to jest za pytanie? – mówiła z niedowierzaniem.
Szybko rozpętała się burza w mediach społecznościowych – ludzie nie wierzyli, że dziennikarz naprawdę postanowił zadać Polce takie pytanie. Tomasz Moczerniuk ustosunkował się do tej sytuacji, zamieszczając wpis na platformie “X”. Dziennikarz twierdzi, że “dostał rykoszetem”, bo chciał “rozładować atmosferę” zadając luźne pytanie.
— Konfa z Igą wymknęła się lekko spod kontroli. Niestety dostałem rykoszetem, bo nie spodobało się Jej, że zapytałem czy – skoro nowojorczycy lubią show – nie myślała kiedyś o tym, aby lekko zaszokować na przykład poprzez wplecenie we włosy koralików. Trzeba poznać cały kontekst. Końcówka konferencji była nerwowa, a ja chciałem lekko rozładować atmosferę i zadać obyczajowe, luźne pytanie. Ale wyszło jak wyszło, czasu nie cofnę. Igę przeproszę przy najbliższej okazji. Pozdrawiam – napisał dziennikarz Przeglądu Sportowego.
W trzeciej rundzie US Open Iga Świątek zmierzy się z Anną Kalińską.