Mateusz Borek skrytykował Barcelonę
Mateusz Borek we wtorek w “Mocy Futbolu” nie zostawił suchej nitki na FC Barcelonie. Dziennikarz “Kanału Sportowego skrytykował postawę katalońskiego klubu, który narzeka na swój terminarz. Trener Blaugrany Hansi Flick ostatnio uderzył we władze La Ligi, oskarżając je o to, że nie dbają wystarczająco o drużyny, które grają w europejskich pucharach.
– Jeśli odniesiemy sukces w Europie, skorzysta na tym hiszpańska liga. Brak mi słów. Każda inna federacja dba o swoje drużyny. Nie obchodzi ich odpoczynek ani to, że zawodnicy kładą się spać o 5 rano – stwierdził szkoleniowiec Dumy Katalonii.
“Śmieszy mnie to”
Mateusz Borek nie pochwalił takiego podejścia. Porównał je z wytrwałością Jagiellonii Białystok, która przez ostatnie miesiące również musiała łączyć ligę krajową z europejskimi pucharami.
– Ciężko mają. Adrian Siemieniec wraca z zagranicy rejsowym, a jeszcze trzeba do Białegostoku jechać. Myślę, że akurat Barcelona ma jeta i wraca sobie, kiedy chce. Rozmawianie na temat kalendarza i godzin rozgrywania meczów mnie śmieszy. Wiedziały grały, co brały, wziąłeś rower, pedały, więc nie narzekaj, że musisz zagrać mecz o 16. Dlatego zarabiasz kasę, żeby od czasu do czasu zagrać o takiej godzinie. To nie jest tak, że Barcelona musi co tydzień grać o 16:15 –stwierdził dziennikarz “Kanału Sportowego”.
Barcelona w najbliższym czasie będzie grać co trzy, ewentualnie co cztery dni. Duma Katalonii 26 kwietnia zagra z Realem Madryt w finale Pucharu Króla. Cztery dni później rozegra pierwszy mecz w półfinale Ligi Mistrzów z Interem. Rewanż w tej rywalizacji odbędzie się 6 maja. Do 25 maja trwają też rozgrywki La Ligi. Barca ma do rozegrania jeszcze sześć kolejek. Już we wtorek o godzinie 21:30 zmierzy się z Majorką. Warto dodać, że w najbliższym czasie Blaugrana nie będzie mogła skorzystać z kontuzjowanego Roberta Lewandowskiego.
Cały program do obejrzenia poniżej.