Wisła bez Superpucharu
Wisła Kraków stanęła przed szansą na drugie z rzędu zgarnięcie trofeum na PGE Narodowym. Przed rokiem “Biała Gwiazda” w niesamowitych okolicznościach sięgnęła po Puchar Polski, pokonując po dogrywce 2:1 Pogoń Szczecin. Tym razem musiała jednak przełknąć gorycz porażki.
Długo wyczekiwane starcie z Jagiellonią Białystok o Superpuchar Polski dostarczyło kibicom tylko jednego gola. W 13. minucie do siatki trafił Miki Villar, czyli były zawodnik Wisły, który jednocześnie zapewnił ekipie mistrzów Polski zwycięstwo w całym spotkaniu.
Obie drużyny nie mogły liczyć na zbyt żywiołowy doping ze strony swoich kibiców. Na trybunach PGE Narodowego zasiadło zaledwie 10 935 kibiców, co było zdecydowanie najniższą frekwencją w nieco ponad 13-letniej historii obiektu.
Królewski podsumował mecz o Superpuchar
Po meczu swojego smutku z końcowego wyniku nie krył Jarosław Królewski. Prezes Wisły Kraków we wpisie na Twitterze wyraził jednak dumę z tego, jak w meczu o trofeum pokazali się podopieczni Mariusza Jopa.
– Dziś bez sukcesu w formie pucharu. Warto jednak być dumnym z postawy drużyny, pomysłów sztabu i znakomitego dopingu na trybunach. Pokornie krok po kroku do przodu. Oby ten głód z dnia dzisiejszego pozostał w naszych głowach i przełożył się na najważniejszy cel w tym sezonie jakim jest powrót do Ekstraklasy. Gratulacje dla zwycięzców @Jagiellonia – powodzenia w dalszych rozgrywkach w szczególności tych europejskich – napisał.
Zgodnie ze słowami Królewskiego, teraz przed Wisłą Kraków walka już tylko na jednym polu – w Betclic 1. Lidze. Na dziewięć meczów przed zakończeniem zasadniczej części rozgrywek “Biała Gwiazda” zajmuje 6. miejsce z dorobkiem 40 punktów.