Jakub Kiwior dostał szansę od Artety
Jakub Kiwior nie mógł liczyć na regularną grę w sezonie 2024/25. Niemal pewne miejsce w wyjściowej jedenastce Arsenalu miał duet Gabriel Magalhaes – William Saliba. Arteta stawiał na reprezentanta Polski jedynie w meczach pucharowych. Co więcej, wciąż głośno mówi się o tym, że defensor może opuścić angielskiego giganta.
Zmieniło się to dopiero we wtorek. W pierwszym kwadransie meczu z Fulham kontuzji nabawił się Gabriel. Brazylijczyka zastąpił Kiwior, dla którego był to pierwszy występ w Premier League w roku 2025. Po końcowym gwizdku trener Kanonierów przyznał, że ceni 25-latka za wszechstronność i pozytywne nastawienie.
– W przypadku Jakuba dobre jest to, że jest niezawodny. Zawsze, gdy go potrzebujemy, jest dostępny, wykonuje swoją pracę. Prosimy go, aby grał jako lewy środkowy obrońca, prawy środkowy obrońca i boczny obrońca. Jest gotowy, ma uśmiech na twarzy. Szkoda Gabiego, ale on też bardzo chciał grać. Będzie dobrze – powiedział Arteta cytowany przez oficjalną stronę internetową ekipy z Londynu.
Hiszpański szkoleniowiec zabrał głos w sprawie stanu zdrowia Gabriela i Jurriena Timbera, który także doznał urazu.
– To zawodnicy, którzy nigdy nie chcą zejść z boiska. Gabi poczuł coś w ścięgnie udowym, na razie nie wiemy, czy to coś poważnego. Jurrien również miał problemy już na samym początku gry. Udało mu się kontynuować, ale w pewnym momencie nie mógł, więc to jest minus. Ma problem z kolanem – dodał.
Były obrońca Spezii pomógł Arsenalowi pokonać Fulham 2:1. Może się okazać, że w najbliższym czasie obrońca reprezentacji Polski będzie mógł wskoczyć do pierwszego składu. Kanonierzy mają przed sobą m.in. mecze ćwierćfinału Ligi Mistrzów z Realem Madryt. Spotkania zaplanowano na 8 i 16 marca.