HomePiłka nożnaMistrz Polski stracił gola w ostatniej minucie. Remis w Częstochowie

Mistrz Polski stracił gola w ostatniej minucie. Remis w Częstochowie

Źródło: własne

Aktualizacja:

Na otwarcie wielkanocnej kolejki PKO BP Ekstraklasy, mistrz naszego kraju podejmował beniaminka – Ruch Chorzów. Gospodarze po utracie prowadzenia w ostatniej minucie zremisowali z Niebieskimi 1:1. Ozdobą meczu był zdecydowanie gol Ante Crnaca.

Ante Crnac

PressFocus

Wyrwany punkt przez chorzowian

Mecz w Częstochowie miał wyraźnego faworyta czyli drużynę Dawida Szwargi. „Medaliki” musiały wygrać spotkanie z beniaminkiem z Chorzowa, jeśli chciały zbliżyć się do pierwszego miejsca w tabeli. Aczkolwiek goście również mieli przed tym meczem swoje cele, jakim niewątpliwie było przybliżenie się do miejsc gwarantujących utrzymanie.

Lepiej w tą rywalizację weszła drużyna gospodarzy. Raków ruszył na przeciwnika wysokim pressingiem utrudniając rozgrywanie piłki na własnej połowie. Już w 14. minucie gola otwierającego strzelił napastnik klubu z Częstochowy – Ante Crnac. Zawodnik z Chorwacji po raz kolejny potwierdził swoją wysoką dyspozycję w ostatnich tygodniach, pięknym strzałem pokonując Dante Stipicę.

Jednak po golu Raków oddał inicjatywę „Niebieskim”. Chorzowianie oddawali mnóstwo strzałów, które padały łupem obrony przeciwnika. Raków znowu bardzo dobrze bronił swoje pole karne, tak jak przyzwyczaił nas do tego w ubiegłych rozgrywkach. Nie zmienia to faktu, że zaskakujące było cofnięcie się mistrzów Polski, co powtórzyło się w drugiej połowie.

Wiara i walka do końca opłaciła się drużynie Janusza Niedźwiedzia. W ostatniej minucie meczu, gola na wagę remisu po stałym fragmencie strzelił Łukasz Moneta. Można zatem powiedzieć, że Raków stracił dwa punkty, które mogą się okazać niezbędne w walce o obronę tytułu.

Raków Częstochowa – Ruch Chorzów 1:1 (1-0)

Ante Crnac 14′ – Łukasz Moneta 90+5′

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

Oszaleli? Wykładają prawie 60 milionów na napastnika z jednym golem
Fatalne wieści: poważna kontuzja pomocnika Widzewa. Sezon ma z głowy
Istnie tragiczna sytuacja Legii. Papszun ma zerowe pole manewru
Legia wyłożyła na niego fortunę. „Katastrofalnie nietrafiony transfer”
Agenci sobie nie zarobią. Pogoń Szczecin zgarnie całą kwotę dla siebie
Potwierdzone: Jagiellonia sprzedaje kluczowego obrońcę
Koniec sezonu dla ważnego piłkarza Legii Warszawa. Poważna kontuzja i operacja
Mateusz Borek zachwycony nowym formatem Ligi Mistrzów. „Rozp******a system”
Z Rakowa do Jagiellonii. Niespodziewany transfer definitywny, zostały badania
Borek radzi Legii Warszawa. „Ja bym się w ogóle nie zastanawiał”