Nitot myśli o sprzedaży Polonii Warszawa
Zaczęło się od opublikowanego w poniedziałek obszernego oświadczenia „Wiary z Kamiennej”. Kibice Polonii Warszawa narzekali tam na sposób funkcjonowania klubu pod niemalże każdym względem. — Skala działań represyjnych wobec najwierniejszych kibiców, którzy całe swoje życie poświęcili wspierając Polonię zarówno w lepszych, jak i w tych najtrudniejszych momentach, już dawno przekroczyła najśmielsze wyobrażenia – napisano w komunikacie. Na myśli fani mają chociażby podnoszenie cen biletów, rozdawane zakazy stadionowe, czy fatalne działania marketingowe.
Gregoire Nitot postanowił odpowiedzieć kibicom w komentarzu do oryginalnego wpisu na Facebooku. Stwierdził tam, że ze względu na „nienawiść skierowaną do niego” myśli o sprzedaży klubu. Francuski biznesmen narzeka na postawę niektórych kibiców, którzy jego zdaniem wykazują się brakiem szacunku i dyskryminacją w stronę innych środowisk, jak LGBT. „Mam już dość” – stwierdza na koniec.
Pełna odpowiedź Nitota:
Drodzy Kibice,
Chciałem podzielić się swoimi odczuciami po przeczytaniu Waszej wyjątkowo brutalnej i pełnej nienawiści wiadomości skierowanej do mnie. Te ataki są niesprawiedliwe i bolesne. Głęboko mnie demotywują, a nawet sprawiają, że myślę o odejściu z klubu.
Przez prawie sześć lat, odkąd kupiłem klub, mój cel był zawsze jasny: dawać radość kibicom i pomagać Polonii Warszawa w rozwoju. Podjęliśmy inicjatywy, aby stworzyć pozytywną atmosferę:
* Identyfikatory umożliwiające ultrasom wstęp na cały stadion, aby pomóc im w organizacji pokazów na trybunach. Niektórzy z tych kibiców noszą kominiarki, patrzą na mnie agresywnie, nawet się nie witając. To już koniec.
* Swoboda, jaką dają kibicom sprzedaż gadżetów i szalików w Kamiennej, która konkuruje z klubem, mimo że ci kibice nie partycypują w żadnych wydatkach klubu. To już koniec.
* Niezwykle niskie ceny biletów w Kamiennej.
Moje marzenie jest proste: zobaczyć trybunę Kamiennej wypełnioną tysiącami oddanych kibiców, wspierających naszą drużynę w dobrych i trudnych chwilach.
Ale jak możemy stworzyć taką atmosferę, stosując przemoc, brak szacunku i dyskryminację? Jak możemy iść naprzód z ludźmi, którzy ciągle krytykują klub, eksponują rasistowskie lub anty-LGBT-owe transparenty, atakują kobiety z niebieskimi włosami, grożą zawodnikom po porażce lub palą flagi rywali? To nie jest duch sportu, ani duch Polonii Warszawa.
Jestem dziś na rozdrożu. Jeśli nie zapłacę kolejnych 3 milionów złotych w styczniu, tak jak robię to co miesiąc lub kwartał, klub nie będzie w stanie płacić pracownikom, zawodnikom, trenerom ani wynajmować boisk treningowych od stycznia… Ta sytuacja bardzo mnie obciąża.
Mógłbym sprzedać klub jeszcze dziś wieczorem i odejść, bo ten projekt nie daje mi już radości. Ale wiem też, że te pełne nienawiści wiadomości pochodzą od agresywnej mniejszości, podczas gdy 90% kibiców Polonii mnie popiera.
Powiem szczerze: mam już dość. Chcę dalej budować silny klub, ale będzie to możliwe tylko dzięki zjednoczonej, pełnej szacunku i pozytywnej społeczności. Polonia Warszawa zasługuje na coś lepszego niż kilkanaście agresywnych, rasistowskich i głupich osób, które napisały tę wiadomość.










