HomePiłka nożnaLech potwierdza testy! Drugi transfer coraz bliżej

Lech potwierdza testy! Drugi transfer coraz bliżej

Źródło: Lech Poznań

Aktualizacja:

Kibice Lecha Poznań po długim okresie transferowej posuchy mogli liczyć na aktywny wtorek. Kolejorz jednego dnia ogłosił transfer i rozpoczęcie testów medycznych przed kolejnym wzmocnieniem.

Bryan Fiabema

Aflo Co. Ltd. / Alamy

Bryan Fiabema na testach w Lechu

Lech Poznań zaczyna nabierać rozpędu na rynku transferowym. Po ogłoszonym we wtorek pozyskaniu Alexa Douglasa, tego samego dnia klub poinformował o rozpoczęciu testów medycznych przez Bryana Fiabeme. Jeżeli nic nie stanie na przeszkodzie, napastnik ma podpisać z Kolejorzem trzyletnią umowę z opcją przedłużenia o kolejny sezon.

Fiabema to 21-letni zawodnik, który zdążył już zobaczyć trochę piłkarskiego świata. Karierę rozpoczynał w Tromsø IL, z rezerw którego przeniósł się do młodzieżowej drużyny Chelsea. Na wypożyczeniach zwiedził później norweski Rosenborg BK i angielskie Forest Green Rovers, żeby rok temu przenieść się do drugiej drużyny hiszpańskiego Realu Sociedad.

W poprzednim sezonie napastnik wystąpił w 30 meczach 3. Ligi w Hiszpanii, w których strzelił pięć bramek i zanotował jedną asystę. Jego umowa z obecnym klubem obowiązuje jeszcze przez rok, więc w przypadku transferu Lech musiałby liczyć się z wydatkami.

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

Piotrowski kontuzjowany. Wiadomo, ile potrwa przerwa!
Pietuszewski wykluczony z najbliższych meczów Porto! Wyjaśniamy powody
Reprezentant Polski łączony z Widzewem. Jasne stanowisko dyrektora sportowego
Juventus szuka napastnika! Chce snajpera z Premier League!
Totalny niewypał. Górnik Zabrze dokonał jednego z najgorszych transferów okienka
Piłkarz Lechii wrócił do gry po długiej przerwie. Co z jego przyszłością?
„Nie chodzi o pieniądze”. Wkład Dobrzyckiego w Widzew wykracza poza to
Wisła Kraków ma nowego napastnika! Oto, dlaczego wybrał Białą Gwiazdę
Błyskawiczna aklimatyzacja nowego transferu Wisły. To pomogło
Polski napastnik może zmienić klub. Wiadomo, kto jest zainteresowany