Aston Villa zawdzięcza wygraną rezerwowemu
Aston Villa nieoczekiwanie dołączyła się do walki o tytuł mistrza Anglii. W sobotę piłkarze Unaia Emerego zmierzyli się z Chelsea na Stamford Bridge. Miejsce w wyjściowym składzie zachował Matty Cash. Reprezentant Polski nie mógł jednak być zadowolony z pierwszej połowy hitowego starcia. W 37. minucie Joao Pedro dał prowadzenie ekipie z Londynu po stałym fragmencie gry.
Zespół z Birmingham zdołał się jednak otrząsnąć. W 63. minucie tzw. „wejście smoka” zaliczył Ollie Watkins. Napastnik trafił do siatki tuż po wejściu na boisko. Co więcej, w ostatnich minutach spotkania Anglik ustalił wynik meczu.
Ostatecznie Aston Villa pokonała Chelsea 2:1 na terenie rywala. Biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki, „The Villains” wygrali 11. mecz z rzędu. Dzięki zwycięstwu umocnili się na trzecim miejscu w tabeli Premier League. Obecnie mają siedem punktów przewagi nad Liverpoolem. Jakby tego było mało, tracą zaledwie trzy „oczka” do Arsenalu, który wrócił na fotel lidera po wygranej z Brighton.
Dla Matty’ego Casha jedynym problemem jest teraz to, że w 30. minucie meczu z Chelsea zobaczył nadmiar żółtych kartek. Oznacza to, że Polak nie będzie mógł zagrać w następnej kolejce Premier League ze względu na zawieszenie. 30 grudnia (wtorek) Aston Villa zagra z Arsenalem.











