Borek wprost o Grosickim
Choć Alex Haditaghi zapowiadał, że Pogoń Szczecin zrobi wszystko, by przedłużyć kontrakt Kamila Grosickiego, to póki co działania Portowców na to nie wskazują. Radosław Majdan poinformował w Przeglądzie Sportowym Onet, że „Grosik” jest mocno zawiedziony propozycją jaką otrzymał ostatnio od szczecińskiego klubu. Mateusz Borek podczas programu Kanału Sportowego potwierdził, że negocjacje między stronami są skomplikowane, gdyż Pogoń nie chce odpowiednio wynagrodzić swojego kapitana.
— Słyszę, że te rozmowy są trudne: dotyczące wysokości kontraktu, ewentualnego bonusu za podpis, długości umowy. Powiem tak: jest naprawdę dobra oferta z Widzewa Łódź i jeśli Pogoń Szczecin będzie się dalej zastanawiała, to wkrótce być może straci swojego ostatniego Mohikanina. Takiego piłkarza, który na razie ten wózek ciągnie, który ten klub kocha – stwierdził dziennikarz.
— Rozumiem go, że on chce docenienia, zdając sobie sprawę, że stać go jeszcze na dwa lata dobrej gry w piłkę. A powiedzcie mi z perspektywy Pogoni – dlaczego Grosicki miałby nie mieć najwięcej pieniędzy? Dlaczego? Ja widzę, że klub zapłacił dwa miliony euro za Greenwooda, dał mu dobry kontrakt, dał menedżerowi pieniądze, dał mu pewnie za podpis… I co? Co on takiego zrobił przez te pół roku? – kontynuował Mateusz Borek.
Kamil Grosicki w tym sezonie strzelił siedem goli i zanotował cztery asysty. Jego umowa obowiązuje do końca czerwca przyszłego roku.










