HomeExtraCristiano Ronaldo gada głupoty! Bzdura za bzdurą

Cristiano Ronaldo gada głupoty! Bzdura za bzdurą

Źródło: Kanał Sportowy

Aktualizacja:

Choć Cristiano Ronaldo wciąż regularnie strzela gole, to ostatnio większą uwagę zwracają jego kuriozalne wypowiedzi… Trudno nie odnieść wrażenia, że Portugalczyk wpadł w spiralę absurdów, z której trudno mu się już wykaraskać.

Cristiano Ronaldo Piers Morgan

Piers Morgan Uncensored/X

Cristiano Ronaldo nie marzy o wygraniu mundialu

Ostatnio najbardziej “zasłynął” ze swojego intelektualnego fikołka, wedle którego to, czy zwycięży na mundialu, nie wpłynie już na jego ocenę jako piłkarza. Powołał się na formułę rozgrywek, argumentując, że “niesprawiedliwe jest wyciąganie jakichś wniosków po wygraniu siedmiu meczów”. I dodał, że Adil Rami nie jest przecież lepszym piłkarzem od Luki Modricia, bo Francuz wygrał mundial, a Chorwat nie.

Nie można Portugalczykowi odebrać umiejętności szybkiego liczenia, ale w kwestii wartościowania osiągnięć piłkarskich radzi sobie zdecydowanie gorzej. Jeżeli wygranie mistrzostw świata nie jest spełnieniem jego marzeń, trudno pomyśleć, jaką wagę miałoby dla niego zdobycie na przykład mistrzostwa Arabii Saudyjskiej. Jeśli spojrzeć, że Ronaldo, który od prawie trzech lat gra w Al Nassr, wciąż nie zdołał odnieść z tym klubem żadnego sukcesu, faktycznie triumf na mundialu, poprzez wygranie “tylko” siedmiu meczów z rzędu, wydaje się prostszy.

Brak ambicji

Najbardziej w tej wypowiedzi dziwi dotychczas rzadko spotykany brak ambicji Ronaldo. Gdy kibice zestawiają go z Messim, często twierdzą, że Portugalczyk doszedł na szczyt ciężką pracą, a Argentyńczyk więcej zawdzięcza wrodzonemu talentowi. Jeśli więc CR7 musiał harować jak wół, żeby stać się jednym z najlepszych futbolistów w historii, czemu teraz twierdzi, że zdobycie mistrzostwa świata nie stanowi dla niego marzenia? Gdyby przez całe swoje dotychczasowe życie nie marzył, nie snuł planów, nie chciał dokonywać wielkich rzeczy, nikt nie kojarzyłby go z piłkarską gwiazdą światowego formatu.

Nawet jeśli po ciele Ronaldo nie widać jeszcze jego 40 lat na karku, to procesy myślowe, które zachodzą w jego głowie, mogą sugerować, że koniec kariery jest bliższy niż się wydaje. Niewykluczone, że zdobywanie trofeów nie nęci już go tak jak kiedyś. Być może częściej Portugalczyk zajmuje myśli tym, co zrobić ze sobą, gdy wychodzenie na boisko piłkarskie będzie już tylko wspomnieniem. Ktoś, kto przywiązuje jednak tak dużą wagę do swojego miejsca w sportowej historii, nie powinien kreować wizerunku człowieka, który zdaje się bardziej marzyć o wygraniu Saudi Pro League niż mundialu.

Saudi Pro League do Złotej Piłki

Jeśli mowa o lidze saudyjskiej, nie można nie wspomnieć o wyjątkowej roli Ronaldo w wychwalaniu tych rozgrywek. Z jednej strony jest to zrozumiałe. Jego transfer do Al-Nassr nie był tylko zwykłym ruchem na rynku. Przyjście Portugalczyka rozpoczęło lawinę imponujących transakcji dokonywanych przez kluby z Bliskiego Wschodu. Inni znani gracze zobaczyli, że faktycznie można myśleć o Arabii Saudyjskiej jako o możliwym kierunku swojej kariery, skoro sam Ronaldo zdecydował się przenieść w ten rejon.

Peany wygłaszane przez CR7 na temat Saudi Pro League nabierają jednak czasem karykaturalnej postaci. Trudno bowiem inaczej interpretować sugestię, wedle której saudyjskie rozgrywki powinny być brane pod uwagę w plebiscycie Złotej Piłki. Żaden kibic futbolu nie będzie się chyba kłócił z tezą, że najwyższy sportowy poziom jest w Europie, a gra w Azji, Ameryce Północnej czy na jakimkolwiek innym kontynencie nie ma tej rangi co rywalizacja na Starym Kontynencie.

Ronaldo być może jednak uważa, że miałby szansę na kolejne wyróżnienie od France Football, gdyby dziennikarze pochylili się nad jego osiągnięciami w Arabii Saudyjskiej. Portugalczyka czeka jednak rozczarowanie – od przyjścia do Al-Nassr w styczniu 2023 roku wciąż nie zdobył z tym klubem żadnego trofeum.

Oshee
Oshee

Strzelanie goli w La Lidze to żadna sztuka

Kolejny punkt jest poniekąd związany z poprzednim. Starając się udowodnić, jak wysoki poziom jest w Saudi Pro League, Ronaldo przyznał, że “trudniej jest strzelać gole w Arabii Saudyjskiej niż w La Lidze”. CR7 twierdzi, że na uwagę zasługuje temperatura panująca w tej części globu. Gra w piłkę w 40 stopniach stanowi według niego wyzwanie same w sobie.

Jeśli jednak ten czynnik ma stanowić jeden z aspektów oceny poziomu ligi, należy również docenić Rogear Guedesa i Kodjo Labę. Kim oni są? Pierwszy z nich to najskuteczniejszy zawodnik ligi katarskiej, drugi zaś to najlepszy strzelec ekstraklasy Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Według danych World Bank Group, w tych krajach średnia roczna temperatura wynosi niecałe 30 stopni Celsjusza, podczas gdy w Arabii Saudyjskiej “tylko” około 26.

Napastnik Al-Nassr dodał, że gdyby nadal grał w Europie, zdobywałby tyle samo bramek co na Bliskim Wschodzie. Złośliwie można odpowiedzieć, że gdyby faktycznie Ronaldo był tak pożądanym zawodnikiem na Starym Kontynencie, być może nigdy nie trafiłby do Saudi Pro League.

Czytaj też: Ronaldo zostaje w Arabii. Tyle zarobi w godzinę! A to nie wszystko

Coś wspólnego z Donaldem Trumpem

Na koniec warto wspomnieć o pozasportowej stronie retoryki Ronaldo. Portugalczyk to jedna z najsławniejszych osób na świecie, więc nic dziwnego, że jego osoba przyciąga zainteresowanie wielu zróżnicowanych środowisk. Niedawno CR7 pojawił się… w Białym Domu. Został zaproszony do oficjalnej rezydencji prezydenta USA na wyjątkową kolację. Wśród listy gości byli też m.in. przedsiębiorca Elon Musk, prezydent FIFA Gianni Infantino czy premier Arabii Saudyjskiej Mohammed bin Salman.

W wywiadzie z Piersem Morganem Ronaldo zdradził, że lubi Donalda Trumpa ze względu na jego sprawczość i pozycję w świecie. Dodał, że obaj “mają coś wspólnego”, “dzielą coś między sobą”, lecz nie chciał ujawnić, o co takiego chodzi. Wspomniał, że jeśli nadarzy się okazja, to sam przekaże to preyzdentowi USA. Być może na ostatniej kolacji w jakiejś bardziej kameralnej rozmowie wyjaśnił, na czym polega to podobieństwo.

Na pewno nie jednak na historii sukcesu obu panów. Ronaldo wywodzi się w końcu z absolutnie niezamożnej rodziny. Na szczyt futbolu doszedł wieloma latami ciężkiej, konsekwentnej pracy. Trump natomiast karierę w sektorze handlu nieruchomościami rozpoczął w spółce własnego ojca. Swoją pozycję budował w bezkompromisowy sposób, często posługując kontrowersyjnymi metodami lub bezlitosnym podejściem do pieniędzy czy pracowników.

***

Można mieć różne nastawienie do dziennikarza Piersa Morgana, u którego Ronaldo często wygłasza swoje absurdalne tezy. Pewnie gdyby nie Brytyjczyk, kibice nie mogliby poznać Portugalczyka od bliższej strony. Zawodnik Al Nassr powinien się zastanowić, czy zaprzyjaźniony redaktor nie wyświadcza mu jednak niedźwiedziej przysługi. Każdy kolejny wywiad to kopalnia różnych dziwnych wypowiedzi CR7, które zamiast poprawiać jego wizerunek, raczej ośmieszają pychę, hipokryzję i wyniosłość byłego snajpera m.in. Realu Madryt czy Manchesteru United. Leo Messi jest zdecydowanie bardziej powściągliwy w medialnych résumé na temat swojej kariery czy poglądów. Najwyraźniej stosuje zasadę “milczenie jest złotem”, co niekiedy przydałoby się również Ronaldo.

Czytaj też: Cristiano Ronaldo: Dla reprezentacji mógłbym złamać sobie nogę

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

Barcelona zmierza po trofeum! Znamy plan transmisji!
OFICJALNIE: Marc Andre ter Stegen zmienił klub. Zostaje w Katalonii
Arsenal wciąż bez porażki, Real zgniótł rywala! Liga Mistrzów wróciła! [TABELA]
Zieliński z bolesną porażką! Arsenal z kompletem zwycięstw! [WIDEO]
Szczere wyznanie Gikiewicza. „Potrzebowałem kilku tygodni”
Wisła Kraków przekazała ważne wieści! Młody pomocnik zostaje
Kylian Mbappe strzelił gola byłej drużynie! Oto, co zrobił! [WIDEO]
Młodzieżowy reprezentant Polski trafi do 24-krotnego mistrza kraju!?
W Zabrzu wylądował następca Sow’a. Czego spodziewać się po Mathiasie Sauerze?
Sensacja w Lidze Mistrzów! Manchester City pokonany przez Bodo/Glimt!